Zawieprzycka Chorągiew wyrzucona z siedziby w lamusie (WIDEO)

gmina-spiczyn Konflikt między zawieprzycką "Chorągwią" a wójt gminy Spiczyn narasta. W piątek włodarz zleciła wymianę zamków w lamusie, siedzibie stowarzyszenia. Zajście nagrywał jeden z członków chorągwi, a transmisję z eksmisji można obejrzeć w internecie.

MS

Opublikowano: 6 lipca 2020 18:14 | Aktualizacja: 7 lipca 2020 15:23

- Dobra, panie Tomku nie mamy dobrowolnie kluczy, wymieniamy zamki, trudno. Proszę wyjść - tymi słowami wójt skwitowała kilkunastominutową wymianę zdań z członkiem zawieprzyckiej Chorągwi, prywatnie mężem prezes Zarządu Chorągwi Anny Skrzypek - Woźniackiej.

Wójt żąda kluczy

- Żądam zwrotu kluczy, bo za pół godziny wymienię tutaj zamki. Wszystkie. I nie będzie wejścia - mówi wójt na nagraniu. - Tutaj nikt nie chce awantury i nie chce niczego na siłę. I proszę mnie do tego nie zmuszać. Jestem włodarzem i mam takie prawo. Odpowiadam za to mienię, więc wymieniam dzisiaj zamki. Skoro dobrowolnie państwo nie chcą mi oddać klucza, jestem do tego zmuszona.

- Jeżeli dobrowolnie mi nie oddacie do tego pomieszczenia kluczy niestety będę musiała te zamki wymienić. Proszę sobie porobić zdjęcia, pozabierać rzeczy, bo ja wymieniam dzisiaj klucze jedne i drugie. Nie macie państwo w ogóle wstępu do tego budynku. Ja to pomieszczenie przejmuje, nie muszę się usprawiedliwiać i tłumaczyć.  

(...)

POZOSTAŁO 83 PROC. TEKSTU

Więcej w elektronicznym wydaniu "Wspólnoty Łęczyńskiej" - LINK

Komentarze (5)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 3 miesiące temu | ocena +0 / -1

    Agent T

    Brawo Pani wójt. Tak trzymać. Panie Tomku, na przyszłość poproszę o konkretne pytania i pokazanie twarzy.

  • 5 miesięcy temu | ocena +5 / -1

    Tofik

    Zastanawiam się również kiedy niby było otwierane wejście do lochów oraz muzeum??? Od kiedy pamiętam przyjeżdżam tam przynajmniej raz w miesiącu w niedzielę i nie pamiętam aby było cokolwiek otwarte. Do lochów z dziećmi wchodziłem tylko raz jak jeszcze nie były zabudowane a kaplicę zobaczyliśmy tylko dzięki uprzejmości starszej pani która akurat wtedy tam sprzątała. Muzeum było otwierane dopiero gdy wybuchł konflikt z Panią Wójt. Zastanawiam się co tak naprawdę TO stowarzyszenie robiło na terenie zamku. Trawa po pas w każdych ruinach i kupa śmieci gdzie popadnie. Ale za to monitoring założony*) Tylko po co???Nawet ta wersalka w parku już stoi odkąd pamiętam. Wina zapewne leży po obu stronach. Jeszcze jak były organizowane słynne majówki zawieprzyckie to lgnęło tam mnóstwo ludzi i była impreza na wysokim poziomie. Ale to za kadencji innego wójta

  • 5 miesięcy temu | ocena +7 / -2

    Czytelniczka

    Szkoda tylko, że wypowiadają się tu osoby, które nie przebywają na co dzień w Zawieprzycach i nie widzą zachowań Państwa z Chorągwi. Przed Bożym Narodzeniem urządzili sobie spotkanie przy choince, której resztki leżały przed drzwiami Lamusa do następnych Świąt. Pani Wójt zrobiła bardzo dobrze, gdyż ci ludzie najzwyczajniej zaczęli się tu panoszyć. Wielokrotnie toczyli spory z osobami, które wjeżdżały do parku, mimo że ich samochody również stały zaparkowane na trawie, przy Lamusie. Wejście do wyremontowanych lochów miało być otwierane co niedzielę. Nie pamiętam, żeby w ostatnim czasie, jak i w tamtym roku ktoś mógł je zwiedzić. Proszę spojrzeć na sprawę obiektywnie.

  • 5 miesięcy temu | ocena +6 / -4

    Paulina

    Pani Wojt by sie skupila na tym zeby wygrac jakis projekt albo zrobic cos konstruktywnego dla gminy, a nie wywalaniem ludzi, dzieki ktorym mozna zobaczyc jak wygladalo to kiedys, z jakiegos niewielkiego pomieszczenia.

  • 5 miesięcy temu | ocena +7 / -4

    Czytelnik

    Czy nie wypadałoby, żeby ten Pan rozmówca również pokazał twarz jak partner w rozmowie? Mam wrażenie, że skupił się na nagrywapniu, a nie argumentach merytorycznych. W artykule zero informacji o podłożu konfliktu. Jedyne, co widać, to że Pani wójt nie dała się sprowokować.