Publikacja ta, oparta na siedemnastu wywiadach pogłębionych przeprowadzonych z górnikami zatrudnionymi w Lubelskim Węglu Bogdanka, rzuca światło na procesy zachodzące w krajowej energetyce.
Pokazuje ona perspektywę ludzi, którzy na co dzień zjeżdżają kilometr pod ziemię i od lat budują fundament ekonomiczny naszego regionu. Badanie ma znaczenie, ponieważ głos załogi Bogdanki rzadko przebija się do ogólnokrajowej debaty publicznej.
Tymczasem nadchodzące zmiany w sektorze energetycznym i programowanie nowego budżetu Unii Europejskiej na lata 2028-2034 sprawiają, że to właśnie teraz ważą się losy tysięcy rodzin w powiecie łęczyńskim i nie tylko.
Z raportu wyłania się przede wszystkim jeden dominujący wniosek: pracownicy kopalni nie negują samej konieczności zmian technologicznych, ale czują się głęboko zaniepokojeni chaosem, brakiem rzetelnej strategii ze strony rządzących oraz niesprawiedliwym traktowaniem Lubelszczyzny w porównaniu do Śląska.
Bogdanka jako serce regionu i problem unijnego wykluczenia
Górnicza spółka pozostaje jednym z największych i najbardziej atrakcyjnych pracodawców na całej Lubelszczyźnie. W 2025 roku Grupa Kapitałowa Bogdanka zatrudniała łącznie 6052 osoby, z czego zdecydowana większość pracowała bezpośrednio w spółce-matce, a około tysiąc osób w podmiotach zależnych, takich jak Łęczyńska Energetyka czy RG Bogdanka. Skala uzależnienia lokalnego rynku od kopalni jest gigantyczna. Według danych Głównego Urzędu
Statystycznego w 2024 roku sektor wydobywczy i wytwarzania energii skupiał aż 19,7 proc. wszystkich zatrudnionych w powiecie łęczyńskim. To drugi najwyższy wynik w całym kraju. Obecność tak wielkiego zakładu rzutuje również bezpośrednio na zamożność mieszkańców: przeciętna płaca w powiecie łęczyńskim jest o 20,5 proc. wyższa w stosunku do średniej krajowej.
Mimo tak ogromnego znaczenia gospodarczego Lubelskie Zagłębie Węglowe znalazło się w niezwykle trudnym położeniu geopolitycznym i finansowym.
Województwo lubelskie nie zostało objęte unijnym Funduszem Sprawiedliwej Transformacji na lata 2021-2027. Przygotowany w 2021 roku Terytorialny Plan Sprawiedliwej Transformacji został odrzucony przez Komisję Europejską, ponieważ ówczesne władze założyły zbyt wolne tempo odchodzenia od wydobycia węgla. Uznano wtedy, że bieżące zyski generowane przez kopalnię przewyższają środki oferowane przez Wspólnotę.
Dziś eksperci z Fundacji Instrat ostrzegają jednak, że rezygnacja z unijnego wsparcia była błędem. Z analiz strategii krajowych i korporacyjnych wynika bowiem, że wydobycie węgla w Bogdance zakończy się znacznie szybciej niż w 2049 roku, który zapisano w Umowie Społecznej z 2021 roku.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.