Widmo drastycznego spadku wydobycia i syndrom Detroit
Głównym powodem niepokoju są plany koncernu Enea, który posiada blisko 65 proc. akcji Bogdanki i odbiera aż 82 proc. produkowanego tu węgla energetycznego na potrzeby elektrowni w Kozienicach oraz Połańcu. Strategia rozwoju Enei zakłada, że w 2030 roku spółka odbierze od kopalni 4,5 miliona ton węgla, a w 2035 roku już tylko około 2,3 miliona ton.
To zaledwie jedna trzecia obecnego wolumenu, który w 2025 roku wynosił 7,6 miliona ton węgla handlowego. Tymczasem próg rentowności Bogdanki szacowany jest na około 4 miliony ton rocznie. Zjechanie z wydobyciem do poziomu planowanego przez Eneę oznacza dla zakładu realne widmo likwidacji. Pogarszającą się sytuację widać już w wynikach finansowych – w 2025 roku strata netto kopalni wyniosła 159,4 miliona zł.
Pracownicy Bogdanki doskonale zdają sobie sprawę z tych liczb, co rodzi w nich ogromne poczucie bezsilności. Autorki raportu z Fundacji Instrat – Iwona Bojadżijewa, Karolina Walat oraz Zuzanna Charkowska – zwracają uwagę, że pracownicy widzą przyszłość kopalni i całego regionu w ciemnych barwach. W wywiadach regularnie pojawiały się porównania do amerykańskiego Detroit oraz Wałbrzycha z lat dziewięćdziesiątych, które po nagłym zamknięciu przemysłu stały się miastami-widmami.
Górnicy obawiają się efektu domina: zamknięcie kopalni odetnie strumień pieniędzy trafiający do lokalnych fryzjerów, sklepów, firm budowlanych oraz uszczupli podatki samorządów, co doprowadzi do kompletnej degradacji społecznej.
Głos ekspertek "Tożsamość i godność są zagrożone"
Podczas prezentacji raportu badaczki z Fundacji Instrat podkreślały, że obecny sposób zarządzania transformacją niszczy zaufanie obywateli do własnego państwa. - Wśród uczestników badania panuje silne poczucie niesprawiedliwości w związku ze sposobem zarządzania górnictwem w Polsce.
Kopalnia, która radzi sobie na rynku bez dopłat, jest osłabiana przez istniejący w Polsce system "dopłat do redukcji wydobycia". W efekcie większość uczestników nie ufa instytucjom państwa, czują się przez nie porzuceni. Rzeczywiście, Bogdanka wykazuje najwyższą efektywność w kraju, a koszt produkcji tony węgla w 2024 roku wynosił tu zaledwie 605 zł, podczas gdy na Śląsku wahał się od 965 do 1043 zł. Ponadto lubelska kopalnia funkcjonuje bez ani jednej złotówki dopłat z budżetu państwa, podczas gdy śląskie kopalnie otrzymały w 2025 roku aż 8,5 miliarda zł dotacji.
Ujęcie Bogdanki w znowelizowanej w styczniu br. ustawie o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego, co daje załodze prawo do przyszłych urlopów górniczych i jednorazowych odpraw w wysokości 170 tysięcy zł, uznano za krok w dobrą stronę, ale niewystarczający. Iwona Bojadżijewa i Karolina Walat wskazują w swoim raporcie, że redukcja zatrudnienia niesie za sobą nie tylko straty materialne: - Chociaż obawy o przyszłość ogniskowały się głównie wokół kwestii materialnych, naszym zdaniem mogą mieć też związek z ryzykiem utraty statusu społecznego.
Z tego powodu brak alternatyw (atrakcyjnych miejsc pracy) w obliczu zamknięcia może mieć skutki nie tylko bezpośrednio materialne, ale i godnościowe. A to z kolei może rodzić poczucie resentymentu, rozgoryczenia i tworzyć lub wzmacniać postawy antysystemowe, antyunijne oraz niechęć do instytucji państwa. Ekspertki z Fundacji Instrat sformułowały w związku z tym jasne żądania wobec decydentów politycznych, wskazując warunki, bez których region czeka katastrofa: - Wizję - dobrego miejsca pracy - uczestnicy badania bardzo mocno oparli na własnych doświadczeniach z Bogdanki. Składają się na nią godne wynagrodzenie, stabilne zatrudnienie i szacunek przełożonych.
Mimo że postulaty te są naturalne i zrozumiałe, pracownicy Bogdanki nie ma w tym momencie żadnej gwarancji, że nowe miejsca pracy w regionie – jeśli w ogóle powstaną – będą je spełniać. Z tego powodu warunkiem sprawiedliwej transformacji jest rozpoczęcie intensywnych prac – na szczeblu lokalnym, regionalnym i rządowym – w celu przyciągnięcia do regionu nowych inwestycji oferujących jakościowe miejsca pracy.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.