Przypadek tych dwóch suczek idealnie pokazuje, że zwierzęta, podobnie jak ludzie, odczuwają silne stany lękowe i potrzebują czasu, aby zaufać otoczeniu. Gdy trafiły do azylu, były tak sparaliżowane strachem, że przez pierwszy 1 miesiąc nie odważyły się nawet wychylić nosa z budy. Całe swoje dzieciństwo spędziły skulone w kącie kojca, drżąc na widok jakiegokolwiek ruchu.
Przełom nastąpił dopiero po roku intensywnej pracy wolontariuszy. To wtedy Kika, ciemniejsza z sióstr, jako pierwsza odważyła się wyjść na zewnątrz i zacząć obserwować człowieka. Stała się ona ogromnym wsparciem i przewodniczką dla swojej jaśniejszej siostry, Lary. Wykazując się niezwykłym, wręcz ludzkim instynktem, Kika wynosiła z miski większe kawałki mięsa i zanosiła je zalęknionej Larze do wnętrza budy. Dzięki tej siostrzanej pomocy, po 1,5 roku życia w ciągłym lęku, Lara również zdecydowała się opuścić bezpieczne schronienie.
Dziś obie suczki zrobiły ogromny postęp. Kika sama szuka kontaktu z opiekunami i delikatnie zaczepia ich noskiem, natomiast Lara, choć wciąż bardzo ostrożna, podchodzi i odważnie obwąchuje odwiedzających. Ich wzajemna więź jest jednak tak silna, że rozdzielenie suczek mogłoby wywołać u nich kolejną, nieodwracalną traumę. Kiedy jedna z nich czuje się zagrożona, druga natychmiast rusza jej na ratunek. Z tego powodu stowarzyszenie poszukuje dla nich wyłącznie wspólnego domu.
Zdj. Wolontariusze ze Stowarzyszenia Milejów Dla Zwierząt walczą o lepszą przyszłość dla swoich niezwykłych podopiecznych i szukają dla nich jednej, wspólnej rodziny, która zrozumie ich wyjątkową więź
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.