Wolontariusze mają za sobą niezwykle ciężką noc, która była dopiero początkiem długiej batalii o zdrowie i życie porzuconych maluchów. Kocięta są w takim wieku, że wciąż powinny przebywać przy matce, dlatego obecnie nie potrafią samodzielnie przyjmować stałego pokarmu. Wymagają specjalistycznego karmienia butelką, stałego źródła ciepła oraz nadzoru praktycznie przez całą dobę. Każda godzina jest dla nich sprawdzianem wytrzymałości, a społecznicy nie ukrywają, że przed nimi bardzo trudna droga do osiągnięcia przez zwierzęta pełnej samodzielności.
Sytuacja jest o tyle przykra, że do porzuceń dochodzi często w rejonach oddalonych od zabudowań, w tym na rozległych terenach w pobliżu pól wydobywczych spółki Lubelski Węgiel Bogdanka, takich jak Nadrybie czy Stefanów. Wolontariusze zauważają, że te ustronne miejsca bywają niestety wybierane przez nieodpowiedzialne osoby jako punkty pozbywania się niechcianych zwierząt.
Obecnie najważniejszym celem jest zabezpieczenie podstawowych potrzeb pięciu uratowanych kociąt. Stowarzyszenie Milejów Dla Zwierząt apeluje do mieszkańców o pomoc w zgromadzeniu niezbędnych zasobów. Potrzebne jest przede wszystkim specjalistyczne mleko zastępcze dla kociąt oraz karmy w formie delikatnych sosików. Każda osoba, która chciałaby wesprzeć ratowanie tych małych istnień, może to zrobić również poprzez przekazanie nawet niewielkiego datku na pokrycie kosztów leczenia i opieki. Wpłaty można kierować za pomocą systemu BLIK na numer telefonu 691 611 025. Każda pomoc realnie zwiększa szanse tych pięciu maluchów na powrót do zdrowia i znalezienie w przyszłości bezpiecznego domu.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.