Reklama

Reklama

Łęczna: Mieszkańcy przyszli na sesję w zabłoconych gumowcach

Opublikowano: 13 września 2021 10:03
Autor:

Łęczna: Mieszkańcy przyszli na sesję w zabłoconych gumowcach  - Zdjęcie główne

26 sierpnia, sesja Rady Miejskiej w Łęcznej. Mieszkanka ul. Kasztelańskiej pokazuje radnym i władzom miasta swoje ubłocone kalosze i pyta jak dzieci z tej ulicy mają chodzić do szkoły? "Helikopterem?"

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Informacje łęczyńskie Mieszkańcy ul. Kasztelańskiej przyszli na ostatnią sesję Rady Miejskiej w ubłoconych butach i gumowcach. Mówili: - Brniemy po kolana w błocie, nie ma jak przejść i wjechać. Jak nasze dzieci mają dotrzeć do szkoły? Co będzie w razie konieczności wjazdu karetki czy straży pożarnej?

Reklama

Ich interwencja dotyczyła stanu ulicy związanego z przebudową sieci kanalizacji sanitarnej. To palący problem wymagający szybkiego rozwiązania, ale na tym kłopoty na Kasztelańskiej się nie kończą. Jeden z mieszkańców nazwał ją ulicą bezpańską i zaniedbywaną przez kolejne władze miasta, choć stanowi uczęszczany łącznik miedzy starą i nową Łęczną. 

Do szkoły helikopterem?

- Podczas prac przy kanalizacji droga została zniszczona, podobno roboty wciąż trwają, ale w miejscach, gdzie zostały zakończone, nadal nie można przejść ani przejechać. Jak nasze dzieci mają dotrzeć do szkoły? Helikopterem? Jak wjedzie straż czy karetka w razie takiej konieczności? Co z poszerzeniem tej drogi? - pytali mieszkańcy i zaprosili radnych na swoją ulicę, zauważając jednak, że "w laczkach" będzie to kłopotliwe. 

Sesja odbyła się 26 sierpnia. Na ubiegły piątek i sobotę spółka PGKiM z Łęcznej, wykonawca remontu, zapowiedziała uporządkowanie i utwardzenie nawierzchni pasa drogowego na odcinku, gdzie wykonywane były wykopy ziemne i prowadzone roboty wodociągowe. W komunikacie na stronie UM uprzedzono mieszkańców, że prace te wymagają użycia ciężkiego sprzętu budowlanego i wiązać się będą z brakiem możliwości dojazdu do posesji. Wskazano im parking na terenie Szkoły Podstawowej nr 2 przy ul. Piłsudskiego.

Ratusz tłumaczy 

- Remont ulicy Kasztelańskiej zaplanowany jest w tegorocznym budżecie Łęcznej - informuje Grzegorz Kuczyński, rzecznik Urzędu Miejskiego w Łęcznej. - Jednak przed wymianą nawierzchni trzeba było wymienić instalacje podziemne. Wymiana sieci wodno-kanalizacyjnej rozpoczęła się w połowie lipca, a zakończyła pod koniec sierpnia. 

Rzecznik dodaje, że była to jedna z ostatnich azbestowych instalacji w mieście. 

- Przewidziane na miesiąc roboty przedłużył o kilka tygodni najbardziej deszczowy od dwóch dekad sierpień, który w równym stopniu dał się we znaki wszystkim samorządom - tłumaczy się ratusz i podkreśla, że na ten czas mieszkańcom udostępniono nieodpłatnie dwa parkingi samochodowe.

- Przepraszamy mieszkańców za warunki zaistniałe na skutek opadów i rozkopania ulicy, niestety, nie mieliśmy żadnego wpływu na aurę - mówi burmistrz Leszek Włodarski. - To deszcz opóźnił naprawę nawierzchni ul. Kasztelańskiej. Wraz z poprawą pogody w piątek i sobotę 3 i 4 września ulica będzie naprawiana - zapewniał w czwartek burmistrz.

Podczas sesji poinformowano, że w budżecie gminy modernizacja ul. Kasztelańskiej jest zaplanowana, ale finansowane ma to być ze sprzedaży nieruchomości, a więc w tej chwili tych  środków, które pozwoliłyby choćby na rozpoczęcie, nie ma. Nie ma też projektu. 
 
Obecnie na ul. Kasztelańskiej jest sucho, odtworzono stan drogi sprzed remontu. - Zobaczymy, co będzie po deszczu - mówią mieszkańcy. 
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (1)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 3 dni temu | ocena +0 / -0

    Edek

    Wszystko fajnie. Szkoda tylko, że ten bałagan musiała zapewne posprzątać jakaś Bogu winna pani sprzątaczka.