Urząd Miejski w Łęcznej opublikował raport podsumowujący konsultacje społeczne dotyczące projektu Miejskiego Planu Adaptacji do zmian klimatu. Z przedstawionych danych wyłania się czytelny obraz oczekiwań lokalnej społeczności: łęcznianie domagają się zdecydowanej walki ze zjawiskiem „betonozy”, masowych nasadzeń drzew oraz inwestycji w retencję wód opadowych. Jednocześnie w badaniach diagnostycznych mieszkańcy wystawili surową ocenę samorządowi, wskazując na brak przygotowania miasta na gwałtowne zjawiska pogodowe.
Zadaniem opracowania jest wyznaczenie kierunków działań chroniących miasto przed falami upałów, suszą czy ulewami, a także otwarcie samorządowi drogi do ubiegania się o kolejne dotacje zewnętrzne na inwestycje prośrodowiskowe.
Czerwona kartka za przygotowanie do zjawisk ekstremalnych
Z ankiet przeprowadzonych na początku 2026 roku wynika, że aż 74,55 procent badanych uznaje zmiany klimatyczne za temat istotny, a 85,45 procent mieszkańców deklaruje obawy przed anomaliami aury. Za najbardziej uciążliwe i groźne zjawiska w Łęcznej respondenci uznali fale upałów oraz susze i niedobory wody, które wskazało po 61,82 procent ankietowanych. W ocenie badanych najbardziej poszkodowanym sektorem w naszym rejonie jest rolnictwo (44,44 procent) oraz lokalna gospodarka wodna (27,78 procent).
Najbardziej uderzające wnioski dotyczą jednak oceny stopnia zabezpieczenia miasta. Ponad połowa respondentów, bo dokładnie 56,36 procent, uznała, że Łęczna nie jest przygotowana na radzenie sobie z gwałtownymi zjawiskami atmosferycznymi, podczas gdy przeciwnego zdania było zaledwie 10,91 procent osób. Jeszcze bardziej bezlitosna okazała się recenzja dotychczasowej aktywności magistratu. Aż 65,45 procent uczestników badania oceniło działania władz w zakresie przeciwdziałania skutkom zmian klimatu negatywnie, w tym 49,09 procent jako słabe, a 16,36 procent jako bardzo słabe. Pozytywną notę wystawiło jedynie 7,27 procent ankietowanych.
Mniej kostki brukowej, więcej cienia i zalew nad Świnką
Wśród konkretnych oczekiwań mieszkańców na pierwszym planie znalazły się nasadzenia drzew i zwiększanie powierzchni biologicznie czynnych, na co wskazało 65,45 procent badanych. Ponad połowa, czyli 52,73 procent, oczekuje systemowych działań przeciw suszy i rozwoju retencji, a 32,73 procent postuluje budowę zbiorników retencyjnych. Ponad 30 procent łęcznian widzi także potrzebę tworzenia nowych tras pieszo-rowerowych oraz wprowadzania błękitno-zielonej infrastruktury.
W wypowiedziach otwartych mieszkańcy nie gryźli się w język, domagając się odwrotu od nadmiernego betonowania miejskich placów. „Wszechogarniająca w Łęcznej betonoza jest nie do zniesienia, potrzeba więcej drzew koło amfiteatru, może jakieś pergole i ławki w zacienionych miejscach” – wskazywał jeden z respondentów. Inny z mieszkańców apelował: „Więcej nasadzeń i zostawcie stare drzewa, mniej wszechobecnej kostki brukowej”. Wśród propozycji pojawiły się postulaty uruchomienia miejskiego programu dopłat do przydomowych zbiorników na deszczówkę, a także budowy zalewu retencyjno-rekreacyjnego lub małej elektrowni wodnej w dolinie rzeki Świnki. Mieszkańcy zwracali także uwagę na konieczność rozwoju komunikacji zbiorowej oraz rzetelnych kontroli domowych pieców w sezonie grzewczym.
Z raportu wynika, że o ile mieszkańcy potrafią wskazać własne działania adaptacyjne, takie jak gromadzenie deszczówki czy segregacja śmieci, to główny ciężar odpowiedzialności za stan infrastruktury przypisują władzom państwowym i lokalnym. Wyniki te stanowią jednoznaczny sygnał dla łęczyńskiego magistratu, że przyszłe inwestycje miejskie muszą w znacznie większym stopniu uwzględniać naturalny cień, retencję wody i ochronę przed przegrzewaniem miejskiej przestrzeni.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.