Wydarzenie zorganizowane 20 września przez Gminne Centrum Kultury w Ziółkowie połączyło sportową rekreację z potężną falą społecznej pomocy, gromadząc na starcie dziesiątki cyklistów, mieszkańców i wolontariuszy z terenu całego powiatu łęczyńskiego.
Niedzielna akcja w Zawieprzycach stanowiła drugi dzień gminnego cyklu pod nazwą „Sportowe Pożegnanie Lata”. Dzień wcześniej na boisku „Orlik” w Kijanach rozegrano turnieje piłkarskie i siatkarskie, z kolei w niedzielę uwaga mieszkańców skupiła się wokół ratowania zdrowia najmłodszego mieszkańca. U dwuletniego chłopca lekarze zdiagnozowali dystrofię mięśniową Duchenne'a. To postępujące schorzenie prowadzące do stopniowego zaniku wszystkich mięśni, a jedyną szansą na zatrzymanie rozwoju choroby pozostaje kosztowna terapia genowa.
– Dzień dobry, nazywam się Monika Styła i jestem mamą tego oto Frania. Franio niedawno skończył dwa latka, ale choruje na dystrofię mięśniową Duchenne’a. Zbieramy na najdroższy lek świata, potrzebujemy waszej pomocy i liczymy na wsparcie – apelowała mama chłopca w poruszającym nagraniu, a jej głos spotkał się z natychmiastową reakcją lokalnej wspólnoty.
Dwie trasy i rower od wójta
Bazą przedsięwzięcia stał się zabytkowy Zespół Pałacowo-Parkowy w Zawieprzycach. To stamtąd na okoliczne szosy ruszyli cykliści, którzy wpłacając po 30 zł wpisowego do puszek, zamienili sportowy wysiłek w realne wsparcie finansowe. Pracownicy Gminnego Centrum Kultury w Ziółkowie przygotowali dwa warianty przejazdu. O godzinie 11:30 wystartowała trasa długa licząca 26 kilometrów, przygotowana z myślą o doświadczonych rowerzystach. Z kolei o godzinie 12:30 na 16-kilometrową pętlę wyjechali uczestnicy trasy krótkiej, wśród których dominowały całe rodziny z dziećmi oraz seniorzy.
Nad bezpieczeństwem kolarzy na drogach publicznych czuwali druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Spiczynie, wspierani przez jednostki OSP Zawieprzyce-Kolonia oraz OSP Charlęż. Strażacy pilotowali peleton, zabezpieczali skrzyżowania i dbali o sprawny przebieg przejazdu. Dodatkową zachętą do udziału w rajdzie była loteria, w której wśród posiadaczy cegiełek startowych rozlosowano fabrycznie nowy rower ufundowany przez wójta Tomasza Iwanickiego.
Gorące licytacje pamiątek sportowych
Po powrocie peletonu do Zawieprzyc przyszedł czas na licytacje unikatowych pamiątek. Aukcje na żywo przyniosły 2 420 zł, a uczestnicy chętnie podbijali stawki. Największe emocje wywołała walka o koszulkę z autografem wicemistrzyni olimpijskiej w boksie z Paryża Julii Szeremety. Wylicytowano także piłkę z podpisami piłkarzy Motoru Lublin, meczowy trykot siatkarzy Bogdanka LUK Lublin oraz koszulkę szczypiornistek PGE MKS El-Volt Lublin. Fani muzyki toczyli pojedynki o płyty CD z dedykacjami Pawła Domagały, Stachursky'ego oraz rapera Kubańczyka.
Łączny bilans zbiórki zamknął się kwotą 21 625,50 zł. Na tę sumę złożyło się 19 205,50 zł wrzucone do puszek z wpisowego i datków oraz 2 420 zł uzyskane z licytacji. Całość zebranych funduszy trafiła bezpośrednio na konto przeznaczone na leczenie Frania.
Kulinarna pomoc kół gospodyń
Wydarzenie zyskało również bogatą oprawę festynową. Ogromnym powodzeniem cieszyły się stoiska kulinarne przygotowane przez Koła Gospodyń Wiejskich. Domowe ciasta i ciepłe dania serwowały działaczki z KGW Zamkowe Wzgórze w Zawieprzycach, KGW Zawieprzyce Kolonia, KGW Chmielove, KGW Charlężanki, KGW Stary Radzic, Stowarzyszenia KGW w Stoczku oraz mieszkańcy sołectwa Zezulin Drugi. Aprowizację wsparły także lokalne masarnie, piekarnie i hurtownie warzyw.
Na terenie parku powstało miasteczko historyczne, o które zadbały grupy rekonstrukcyjne z Fundacji Pamięć Bohaterów Lubelszczyzny oraz Rodziny Hetmana Kalinowskiego, prezentując uzbrojenie i stroje z epoki. Gratką były przejażdżki zabytkowym wojskowym Jeepem Willysem. Dla najmłodszych przygotowano strefę dmuchańców, a wolontariusze z Fundacji Patataj Terapia i Edukacja wraz z pracownikami Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej i Urzędu Gminy w Spiczynie prowadzili gry i animacje.
Wspólna sprawa całego regionu
Niedzielny rajd pokazał siłę zjednoczonej społeczności. Jak podkreślał dyrektor GCK w Ziółkowie Marek Chudzik, organizatorzy zadbali o promocję akcji także w regionalnych mediach, w tym na antenie telewizyjnej, by apel o pomoc dotarł do jak najszerszego grona odbiorców. Zmagania w Zawieprzycach przyniosły wymierny zastrzyk finansowy, ale przede wszystkim poczucie, że rodzina małego Frania ma za sobą setki życzliwych ludzi gotowych nieść pomoc w walce ze śmiertelnym zagrożeniem.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.