Podlaski festiwal biegowy od lat przyciąga miłośników rywalizacji w trudnym, leśnym terenie. Trasy poprowadzone przez puszczańskie ścieżki, wzgórza morenowe, piachy i leśne dukty wymagają nie tylko żelaznej kondycji i przygotowania motorycznego, ale przede wszystkim potężnej odporności psychicznej. Dla zawodników z Łęcznej miniona sobota stała się prawdziwym sprawdzianem charakteru.
Prawdziwy popis formy dał Kamil Matyjaszczyk, startujący pod przydomkiem BerserkerRunner. Łęcznianin narzucił mocne tempo i po wielu godzinach walki z dystansem wbiegł na metę 100-kilometrowego biegu na rewelacyjnym, 9. miejscu w klasyfikacji open, udowadniając, że na stałe zadomowił się w krajowej czołówce biegaczy ultra. Z pełnym, 100-kilometrowym wyzwaniem w Supraślu z powodzeniem poradzili sobie także kolejni reprezentanci ziemi łęczyńskiej: Dariusz Zieliński, Maciej Kołodziejczyk oraz Stanisław Siedlecki, którzy zameldowali się na mecie z pamiątkowymi medalami.
Kolejny imponujący wynik do klubowego konta dorzucił Marcin Rzędzian, który pokonał trasę o długości 70 kilometrów.
Podczas gdy koledzy przemierzali podlaskie szlaki, biegowych akcentów nie zabrakło również bliżej domu. Na dystansie 10 kilometrów w Lasach Kozłowieckich sprawdził się Radosław Kędra. Łączny dorobek kilometrowy łęczyńskich biegaczy w trakcie jednego weekendu przekroczył 470 kilometrów, co po raz kolejny potwierdza, że lokalna społeczność pasjonatów biegów długodystansowych należy do najaktywniejszych w województwie lubelskim.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.