reklama

Rozłam w strukturach Prawa i Sprawiedliwości. Były starosta czuje się mobbingowany przez obecnego. (FRAGMENT)

Opublikowano:
Autor:

Rozłam w strukturach Prawa i Sprawiedliwości. Były starosta czuje się mobbingowany przez obecnego. (FRAGMENT) - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Informacje łęczyńskieNapięcia na sesji Rady Powiatu Łęczyńskiego.
reklama

Konflikt personalny w strukturach rządzących powiatem łęczyńskim gwałtownie przybiera na sile.

Starosta Łukasz Reszka domaga się ustąpienia Krzysztofa Niewiadomskiego z Zarządu Powiatu po tym, jak były starosta wraz ze swoim synem zagłosowali przeciwko udzieleniu mu absolutorium.  
W tle politycznego sporu padają niezwykle ciężkie oskarżenia o mobbing, nękanie oraz zastraszanie, a sprawa trafiła już na drogę sądową oraz policyjną.

Publikujemy pełne stanowiska, szczegółowe kulisy sporu bohaterów tego bezprecedensowego kryzysu samorządowego.

Krucha większość i bunt w szeregach
Podział wewnątrz klubu radnych reprezentujących Prawo i Sprawiedliwość stał się całkowicie jawny podczas kluczowych dla funkcjonowania samorządu głosowań nad wotum zaufania oraz absolutorium za 2025 rok.  
Do Rady Powiatu z list Prawa i Sprawiedliwości weszło ośmiu radnych.
Podczas sesji absolutoryjnej okazało się jednak, że dwóch z ośmiu wspomnianych członków klubu zdecydowało się zagłosować przeciwko udzieleniu poparcia dla działań starosty Łukasza Reszki.
Taki krok wykonali Krzysztof Niewiadomski oraz jego syn, Karol Niewiadomski.
Samorządowcy ci podjęli taką decyzję wbrew jednoznacznym wytycznym oraz instrukcjom  rozsyłanym SMS przez przewodniczącego Rady Powiatu Łęczyńskiego Mariusza Fijałkowskiego.
W efekcie tego buntu sytuacja obecnych władz powiatu stała się wyjątkowo trudna.
Ostateczny sukces w tym kluczowym głosowaniu zarząd dowodzony przez Łukasza Reszkę zawdzięcza jedynie zewnętrznemu wsparciu.
Za udzieleniem absolutorium opowiedziało się dwóch radnych będących koalicjantami z ugrupowania Twój Samorząd.
Języczkiem u wagi okazał się również jeden niespodziewany głos poparcia ze strony opozycji, który oddała radna Alicja Ciepielewska-Kot.
Dzięki takiemu układowi sił urzędujący starosta wygrał ten polityczny plebiscyt minimalnym stosunkiem dziewięć głosów za do ośmiu głosów przeciw.
Gdyby nie te przesunięcia, zarząd mógłby nie uzyskać wymaganej większości.

       PEŁNY ARTYKUŁ DOSTĘPNY W NAJNOWSZYM WYDANIU WSPÓLNOTY ŁĘCZYŃSKIEJ

reklama
reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo