reklama

Sejmowy alert dla Bogdanki. "Mamy cichą redukcję etatów"

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Sejmowy alert dla Bogdanki. "Mamy cichą redukcję etatów" - Zdjęcie główne
Opis: Parlamentarny Zespół do spraw Obrony Lubelskiego Węgla Bogdanka obradujący w siedzibie kopalni 30 września br.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Informacje łęczyńskieRekordowa wydajność pod ziemią, nowoczesny park maszynowy i załoga realizująca plany z nawiązką nie uchroniły Lubelskiego Węgla Bogdanka przed drastycznym załamaniem wyników finansowych. W pierwszym półroczu 2026 roku zysk netto przedsiębiorstwa stopniał do zaledwie 5 milionów złotych, a zdaniem niektórych polityków spółce grodzi wielomilionowa strata.
reklama

 

W środę, 30 września, w siedzibie zakładu zebrał się Parlamentarny Zespół do spraw Obrony Lubelskiego Węgla Bogdanka. Posłowie różnych ugrupowań politycznych, przedstawiciele związków zawodowych oraz samorządowcy z powiatu łęczyńskiego zasiedli przy jednym stole, alarmując, że strategiczny zakład Lubelszczyzny staje się ofiarą polityki koncernu Enea oraz nierównej konkurencji na rynku.

Pod ziemią sukces, w kasie zapaść

W pierwszych sześciu miesiącach 2026 roku lubelska kopalnia osiągnęła znakomite parametry wydobywcze. Produkcja węgla handlowego sięgnęła ponad 4,38 miliona ton, co oznacza wzrost o 13,1 procent w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego. Równocześnie uzysk surowca zwiększył się o 9,2 procent, osiągając poziom 72,1 procent, a łączna długość wykonanych wyrobisk korytarzowych wzrosła aż o blisko 37 procent. Zakład sprzedał w tym okresie niemal 4,06 miliona ton opału, odpowiadając za około 31 procent całego wolumenu węgla trafiającego do polskiej energetyki zawodowej. Pod względem geologicznym oraz technologicznym Bogdanka po raz kolejny potwierdziła swoją przewagę nad resztą branży. Roczna wydajność pracy sięga w niej około 1600 ton na jednego zatrudnionego, podczas gdy w zakładach na Górnym Śląsku parametr ten wynosi średnio 600 ton.

reklama

Mimo tak dużej produktywności załogi sytuacja ekonomiczna przedsiębiorstwa stała się alarmująca. Z najnowszego raportu giełdowego wynika, że przy przychodach ze sprzedaży rzędu 1,36 miliarda złotych zysk netto wyniósł skromne 5,1 miliona złotych. W analogicznym okresie 2025 roku kopalnia zanotowała czysty zysk na poziomie 264 milionów złotych. Nawet po odliczeniu jednorazowej wypłaty 145 milionów złotych z tytułu odszkodowania za zalanie wyrobiska w polu Stefanów, ówczesny rezultat sięgał 119 milionów złotych. Co więcej, w samym pierwszym kwartale 2026 roku spółka odnotowała stratę netto przekraczającą 22 miliony złotych. Zysk operacyjny powiększony o amortyzację, czyli wskaźnik EBITDA, zamknął się w minionym półroczu kwotą 113 milionów złotych.

Te niepokojące wskaźniki były bezpośrednim powodem zwołania 30 września wyjazdowego posiedzenia parlamentarzystów. W zakładowej sali konferencyjnej, przy długich stołach, wspólnie zasiedli posłowie, samorządowcy z terenu powiatu łęczyńskiego, liderzy organizacji pracowniczych oraz przedstawiciele dyrekcji.

reklama

– Załoga Bogdanki wykonała swoją pracę. Górnicy zwiększyli produkcję, poprawili efektywność i pokazali, że kopalnia ma potencjał. Jeżeli mimo tego jej sytuacja staje się coraz trudniejsza, to problem nie znajduje się pod ziemią, lecz w decyzjach właścicielskich, regulacyjnych i politycznych – podkreślał poseł Konfederacji Bartłomiej Pejo, przewodniczący zespołu parlamentarnego, który koordynuje jego działania od lutego 2025 roku.

Węgiel wyceniany poniżej kosztów

Bezpośrednim źródłem tąpnięcia finansowego jest spadek cen kontraktowych, po których państwowe elektrownie odbierają lubelski opał. Przedsiębiorstwo zostało postawione w sytuacji, w której wydobywa surowiec w narzuconym reżimie, lecz sprzedaje go poniżej rzeczywistych kosztów produkcji.

Podczas obrad w Bogdance rzadki w polskim parlamencie konsensus ponad podziałami partyjnymi stał się faktem. Obok polityków opozycji bardzo twardy głos zabrała posłanka Koalicji Obywatelskiej Bożena Lisowska, która bez ogródek zdiagnozowała mechanizm niszczący płynność zakładu.

reklama

– Mimo tego, że kopalnia utrzymuje na zakładanym poziomie efektywność wydobycia węgla i mieści się w przewidywanych harmonogramach, wydobywa i sprzedaje ten węgiel niestety poniżej kosztów wydobycia. Na podstawie tej wiedzy, którą mamy z dostępnych materiałów oraz zapewnień zarządu, skierowałam interpelację nie tylko do dwóch właściwych ministerstw, ale także do premiera rządu o niezbędną interwencję. Chodzi o rozważenie możliwości wprowadzenia rozporządzeniem ceny referencyjnej węgla, która pozwoli dalej bezpiecznie prowadzić naszą działalność, nie tylko wydobywczą, lecz także inwestycyjną – wskazywała posłanka Bożena Lisowska, ostrzegając przed narastającą dziurą w budżecie spółki.

Sytuację komplikuje dominacja Grupy Enea, która kontroluje lubelskie przedsiębiorstwo. Aż 73 procent przychodów Bogdanki pochodzi bezpośrednio z kontraktów z elektrowniami Enea Wytwarzanie w Kozienicach oraz Enea Elektrownia Połaniec. Ograniczenia narzucane przez koncern matkę zamykają kopalni drogę do bardziej zyskownej sprzedaży na wolnym rynku.

reklama

– Bogdanka mogłaby na rynku sprzedawać węgiel nawet po droższej cenie, tylko że polityka zarządu czy polityka państwa będącego właścicielem tej spółki powoduje, że tego surowca fizycznie nie ma – zaznaczył poseł Konfederacji Korony Polskiej Sławomir Zawiślak.

Uczestnicy dyskusji wskazywali również na nierówną konkurencję z zakładami ze Śląska, które w ramach podpisanej w 2021 roku umowy społecznej korzystają z miliardowych dotacji budżetowych wyrównujących różnice kosztowe. Pozbawiona publicznych dopłat Bogdanka musi konkurować na zdeformowanym rynku, co uderza w jej fundamenty ekonomiczne.

– Bogdanka nie może być bankomatem dla Enei ani państwa. Pieniądze wypracowane przez kopalnię powinny służyć jej rozwojowi, inwestycjom, zwiększaniu wydobycia i ochronie miejsc pracy. Nie pozwolimy, aby zakład był wykorzystywany, a później stopniowo wygaszany pod pretekstem problemów narzuconych z zewnątrz. Zyski mają służyć bezpieczeństwu energetycznemu Polski, a nie łataniu cudzych problemów – mówił poseł Bartłomiej Pejo.

Ciche cięcia i topniejące rezerwy

Podczas spotkania strona społeczna ujawniła fakty dotyczące załogi, które dotąd nie trafiały do oficjalnych komunikatów zarządu. Choć dyrekcja nie ogłaszała zwolnień grupowych, w zakładzie prowadzona jest cicha redukcja etatów poprzez wstrzymanie rekrutacji.

– W ciągu roku z zakładu ubyło około 200 miejsc pracy. Nie można mówić o bezpośrednich zwolnieniach, ale ludzie odchodzą na emeryturę, a na ich miejsce nikogo nowego się nie przyjmuje. Z punktu widzenia regionu oznacza to bezpowrotną utratę dwustu etatów – wyliczał Mariusz Romańczuk, przewodniczący Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność w LW Bogdanka.

Równie niepokojąco wygląda kwestia zaplecza finansowego niezbędnego do przygotowania kolejnych ścian eksploatacyjnych.

 Więcej we wtorkowym wydaniu Wspólnoty Łęczyńskiej.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo