Młody mężczyzna oblany benzyną i podpalony
Zdarzenie miało dynamiczny przebieg, tak wynika z ustaleń śledczych. W niedzielę, 31 maja, późnym wieczorem dwóch dwudziestokilkulatków naprawiało auto na jednej z posesji w miejscowości Podzamcze (pow. łęczyński). W pewnym momencie na miejscu zjawił się 47-letni ojciec jednego z nich.
Między nim a kolegą jego syna wywiązała się awantura. Skończyła się tym, że mężczyna oblał tego chłopaka benzyną i podpalił, a następnie utrudniał udzielenie pomocy
- opisuje ustalenia śledczych prok. Marcin Kozak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
Młody mężczyzna stanął w płomieniach. Wezwano pomoc, pokrzywdzony został przetransportowany do Wschodniego Centrum Leczenia Oparzeń i Chirurgii Rekonstrukcyjnej w Łęcznej. Jego stan jest ciężki. Ma poparzone około 75 proc. ciała. O uratowanie jego życia walczą obecnie wyspecjalizowani lekarze z łęczyńskiego ośrodka.
Pokrzywdzony żyje, ale rokowania są mocno niekorzystne
- przyznaje prok. Marcin Kozak.
Próbował uciekać. To żołnierz WOT-u
Tymczasem tuż po zdarzeniu, 47-latek - jak się okazało żołnierz WOT-u z 2. Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej, rzucił się do ucieczki. Po krótkim pościgu wpadł w ręce mundurowych z Komendy Powiatowej Policji w Łęcznej w sąsiedniej miejscowości. Był nietrzeźwy.
Po wytrzeźwieniu podejrzany usłyszy zarzuty. Takie czynności są zaplanowane na wtorek, 2 czerwca.
Jak tylko prokurator otrzyma całość akt sprawy i przesłucha mężczyznę w charakterze podejrzanego, sformułowany zostanie też zarzut. Prokurator najprawdopodobniej wystąpi z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie mężczyzny
- mówi prok. Marcin Kozak.
Koniec kariery w WOT
Szybko zareagowało dowództwo WOT-u.
"Niezależnie od prowadzonych czynności, Dowódca 2. Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej podjął decyzję o zwolnieniu żołnierza z terytorialnej służby wojskowej"
- czytamy w komunikacie na oficjalnym profilu WOT-u na portalu X.
"W Wojskach Obrony Terytorialnej nie ma miejsca na zachowania godzące w dobre imię Sił Zbrojnych RP, munduru wojskowego oraz wartości, które powinny cechować żołnierza. Ze względu na dobro prowadzonego postępowania oraz trwające czynności procesowe, na obecnym etapie nie udzielamy dodatkowych informacji"
- dodano.
Zastrzeżono, że:
"zdarzenie to nie miało związku z wykonywaniem obowiązków służbowych ani realizacją zadań wojskowych".
Sprawę prowadzi Prokuratura Okręgowa w Lublinie – Wydział do spraw Wojskowych, który realizuje dalsze czynności procesowe.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.