reklama

Śmierć nastolatka po czołowym zderzeniu crossów

Opublikowano:
Autor:

Śmierć nastolatka po czołowym zderzeniu crossów - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Informacje łęczyńskieDramatyczny finał  przejażdżki dwóch nastolatków w gminie Milejów. W szpitalu w Lublinie zmarł 15-letni chłopiec, który pod koniec września zderzył się czołowo z młodszym kolegą na motocyklu crossowym. O życie wciąż walczy 14-latek.
reklama

Wracamy do wstrząsającego wypadku, do którego doszło na drodze gminnej w Wólce Bieleckiej. Pod koniec września, około godziny 19:00, dwaj nastolatkowie wyjechali na przejażdżkę motocyklami typu cross. W pewnym momencie doszło między nimi do bezpośredniego, czołowego zderzenia. Siła uderzenia dwóch maszyn pędzących naprzeciw siebie okazała się druzgocąca. Obaj chłopcy odnieśli potężne, wielonarządowe obrażenia ciała.

Na miejsce natychmiast skierowano służby ratunkowe. Obrażenia młodszego, 14-letniego kierującego były na tyle niebezpieczne, że do transportu zadysponowano załogę śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Drugiego poszkodowanego przewieziono do specjalistycznego szpitala w Lublinie karetką pogotowia.

reklama

Zabawa zakończona dramatem

Lekarze przez kilka dób prowadzili  walkę o ocalenie życia obu młodych pacjentów. Niestety, w minionych dniach nadeszła tragiczna wiadomość. Obrażenia, których doznał 15-letni chłopak, okazały się zbyt rozległe i nastolatek zmarł na oddziale szpitalnym. Równocześnie personel medyczny nieprzerwanie walczy o życie drugiego poszkodowanego.  

Okoliczności zdarzenia wstrząsnęły nie tylko mieszkańcami regionu, lecz także policjantami pracującymi przy wyjaśnianiu przyczyn wypadku.

– Pracuję w policji od kilkunastu lat i widziałem na drogach najróżniejsze dramaty, ale tak potwornej w skutkach tragedii wynikającej z młodzieńczej zabawy nie pamiętam w całej swojej karierze – przyznaje anonimowo jeden z funkcjonariuszy znających realia prowadzonego postępowania.

reklama

Bez uprawnień, rejestracji i kasku

 Żaden z nastolatków nie dysponował wymaganymi uprawnieniami do prowadzenia pojazdów mechanicznych. Żadna z maszyn, którymi poruszali się po drodze publicznej, nie została dopuszczona do ruchu, nie posiadała tablic rejestracyjnych ani obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej.

Z ustaleń mundurowych wynika ponadto, że 15-latek, który poniósł śmierć, prowadził motocykl bez jakiegokolwiek kasku ochronnego. Jedynie młodszy, 14-letni kolega miał podczas jazdy zabezpieczoną głowę.

Wypadek w Wólce Bieleckiej jest tragicznym ostrzeżeniem dla wszystkich rodziców i opiekunów. Motocykle crossowe oraz quady cieszą się ogromną popularnością wśród młodzieży, jednak są to pojazdy wyczynowe, rozwijające znaczne prędkości w ułamku sekundy. Użyczanie takich maszyn dzieciom pozbawionym uprawnień i doświadczenia, a szczególnie dopuszczanie do jazdy po drogach publicznych bez elementarnych środków ochrony, niesie ze sobą śmiertelne niebezpieczeństwo. Policjanci po raz kolejny apelują o rozsądek i przypominają, że chwila nieuwagi czy brak wyobraźni na drodze prowadzi do dramatów, których nie da się już cofnąć.

reklama

 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo