Reklama

Reklama

Spiczyn: Kola przekroczył granicę dwie godziny przed ukończeniem 18 roku życia

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Informacje łęczyńskie Lesia z mężem ewakuowała z Ukrainy brata z żoną i ośmiorgiem dzieci. Kola przekroczył granicę dwie godziny przed ukończeniem 18 roku życia.

Reklama

Pamiętają sceny łamiące serce

- To są bardzo wzruszające spotkania, bo to są ludzie, którzy przyjeżdżają do Polski praktycznie bez niczego, zostawiają na Ukrainie swoich bliskich, zostawiają majątek, pakują tylko najpotrzebniejsze rzeczy i ruszają w podróż - mówi Marek Chudzik, dyrektor Gminnego Centrum Kultury w Ziółkowie.

Placówka kultury od kilku dni pełni funkcje ośrodka pobytu tymczasowego dla uchodźców. Posiada 20 zarejestrowanych miejsc noclegowych, może przyjąć i przyjmie, jak będzie trzeba kilka osób więcej.

- U nas w ośrodku zatrzymują się, żeby schronić się i odpocząć po trudach podróży. Zapewniamy im tymczasowe zakwaterowanie i mogą zostać u nas, ile czasu potrzebują. Przygotowujemy na miejscu wyżywienie i wszelką pomoc rzeczową. Mieszkańcy gminy przynoszą dary, pytają, czego potrzebujemy i dzielą się tym, co mają. Tych darczyńców jest wielu, można na nich liczyć w niemal każdej potrzebie - podkreśla dyrektor. - W mediach społecznościowych informujemy załóżmy, że potrzebujemy butów dla chłopca, rozmiar 42 i w ciągu godziny mamy dostarczone dwie pary takich butów. Wolontariusze Gminnego Centrum Kultury dwoją się i troją, żeby niczego naszym gościom z Ukrainy nie zabrakło.

Uciekają przed piekłem wojny

Lesia uciekła z Iwano-Frankiwsk w zachodniej  Ukrainie. Gdy wybuchła wojna, pracowała w Hiszpanii, przyjechała do kraju, aby pomóc wydostać się z Ukrainy bratu z ośmiorgiem dzieci. Najmłodszy bratanek Dominik ma zaledwie pięć miesięcy, Kola jest już pełnoletni.

 - Syn urodził się 28 lutego 2004 roku, granicę przekraczaliśmy 27 lutego, dwie godziny przed północą. Gdybyśmy byli 2 godziny później, już by musiał zostać w kraju, bo z Ukrainy nie wypuszczają mężczyzn z wieku od 18 do 60 lat - opowiada mama Koli. Przyznaje, że od wybuchu wojny nie mogła spać. Zasnęła po czterech dniach dopiero, gdy poczuła się bezpiecznie, w Polsce.

- Bardzo jesteśmy wdzięczni polskiemu narodowi. Niech was Bóg błogosławi za waszą pomoc – mówią wdzięczni cudzoziemcy.

Historie uchodźców w opisach zdjęć w galerii

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy