Wyniki badań przeprowadzonych przez specjalistyczne laboratorium wykazały, że ułożona warstwa nie spełnia kryteriów technicznych zapisanych w umowie.
Kierowcy muszą uzbroić się w cierpliwość, ponieważ brak oznakowania poziomego oraz powtarzające się utrudnienia potrwają co najmniej do końca lipca.
Przebudowa trasy wylotowej z Łęcznej w stronę Puchaczowa stała się powodem frustracji lokalnych kierowców i tematem kpiących komentarzy w mediach społecznościowych.
Na ulicy Chełmskiej oraz na przyległym fragmencie szlaku ponownie pojawił się ciężki sprzęt drogowy.
Maszyny sfrezowały ułożoną niedawno warstwę bitumiczną, co oznacza, że firma odpowiedzialna za inwestycję realizuje już trzecią poprawkę tego samego odcinka. Internauci komentują zaistniałą sytuację z dużym dystansem, sugerując ironicznie, że drogowcy po prostu wymieniają asfalt zimowy na letni.
W rzeczywistości powód ponownego paraliżu komunikacyjnego jest poważny i wynika z rygorystycznych procedur odbiorowych.
Sprawa wyszła na jaw przy okazji pytań o przedłużający się brak oznakowania poziomego na jezdni. Brak namalowanych pasów na odnowionej trasie od dłuższego czasu niepokoił osoby podróżujące tą trasą, wpływając negatywnie na bezpieczeństwo ruchu, zwłaszcza w warunkach nocnych oraz podczas opadów deszczu.
Oficjalne stanowisko w tej sprawie zajęła Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad.
Przedstawiciele państwowej instytucji wyjaśniają, że brak linii to bezpośrednia konsekwencja wykrytych wad technologicznych, które uniemożliwiły finalne odebranie robót od firmy budowlanej.
Inwestor podkreśla, że na każdym etapie prowadzenia prac egzekwowana jest wysoka jakość działań.
Specjalistyczne laboratorium drogowe weryfikuje parametry wbudowywanych materiałów oraz przeprowadza szczegółowe badania ułożonej już nawierzchni.
Łukasz Minkiewicz z lubelskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad potwierdził, że ostatnie pomiary kontrolne dały wynik negatywny.
Wyniki pomiarów wykazały, że nawierzchnia nie spełnia wymagań warunków kontraktu, przez co wykonawca ponownie musi przeprowadzić wymianę struktury bitumicznej.
Z punktu widzenia budżetu publicznego istotną informacją jest fakt, że ponowne frezowanie oraz powtórne asfaltowanie nie obciąża finansowo podatników.
Wszystkie operacje naprawcze ekipa budowlana musi wykonać na własny koszt w ramach odpowiedzialności kontraktowej.
Tego typu sytuacje pokazują, jak ważny jest rzetelny nadzór nad infrastrukturą transportową. Niedoróbki technologiczne mogłyby w bliskiej przyszłości prowadzić do szybkiego niszczenia jezdni pod wpływem intensywnego ruchu ciężarowego, co generowałoby kolejne koszty.
Zgodnie z deklaracjami państwowych służb drogowych, ponowne roboty na ulicy Chełmskiej i dalej na drodze w stronę Puchaczowa powinny zakończyć się w lipcu. Dopiero po uzyskaniu pozytywnych ocen laboratoryjnych na nową warstwę ścieralną zostanie naniesione docelowe oznakowanie poziome, co pozwoli na bezpieczne i komfortowe użytkowanie tego szlaku komunikacyjnego.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.