reklama

W sobotę pożegnaliśmy profesora Jerzego Strużynę (zdjęcia)

Opublikowano:
Autor:

W sobotę pożegnaliśmy profesora Jerzego Strużynę (zdjęcia) - Zdjęcie główne
Zobacz
galerię
17
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Informacje łęczyńskieKościół św. Barbary wypełnił się rodziną, przyjaciółmi, kolegami ze studiów, zakładów pracy, stowarzyszeń i grup, do których należał śp. Jerzy Strużyna.
reklama

Przypomnijmy w środę, 11 lutego zmarł profesor doktor habilitowany nauk medycznych Jerzy Strużyna, wybitny chirurg plastyczny i światowej sławy ekspert w dziedzinie leczenia oparzeń. Miał 82 lata. Był twórcą potęgi łęczyńskiego ośrodka oparzeniowego, mimo ciężkiej choroby, pracował niemal do ostatnich dni swojego życia, pozostając wierny medycznej misji oraz tysiącom pacjentów, którym przez dekady przywracał zdrowie i nadzieję.

- Kochał ludzi, szanował ludzi, pozostał sobą w każdej sytuacji. Kochał historię, kochał literaturę, kochał teatr, kochał muzykę, operę, kochał kino i kochał swoją pracę. - Ale najbardziej kochał Łęczną, swoją małą ojczyznę, tę ziemię lubelską, którą wybrał jako swoje miejsce na ziemi. Znosił trudne momenty, upadał, ale zawsze się podnosił i szedł do przodu. Chciał, aby nasz ośrodek był wiodący, często powtarzał "Łęczna ma być najlepsza" – dodawał ze łzami w oczach Krzysztof Bojarski.

reklama

Głos zabrał także Krzysztof Matczuk, przewodniczący Rady Miejskiej w Łęcznej, mówiąc:  - 19 lutego minął rok, kiedy pan profesor podczas posiedzenia Rady Miejskiej otrzymał tytuł Honorowego Obywatela Miasta Łęczna. Związany ze Wschodnim Centrum Leczenia Oparzeń, rozsławił nasz region, nasze miasto na całą Polskę. W 2018 roku Centrum otrzymało certyfikat jakości, a profesor Strużyna zostawił po sobie ogromną spuściznę i następców. Niech ta ziemia będzie Ci lekką. Cześć jego pamięci.

Dr n. med. Maciej Kuczyński mówił:

- Występuję jako wiceprezes Polskiego Towarzystwa Chirurgii Plastycznej, Rekonstrukcyjnej i Estetycznej, którego Jerzy był prezesem przez wiele lat. W moim odczuciu był on niezwykle złożoną postacią. Był człowiekiem wielu talentów: chirurg, naukowiec, wizjoner, strateg, lider, ciepły, pomocny i wrażliwy człowiek, koneser życia, miłośnik muzyki i opery. Pamiętam, jak 20 lat temu na konferencji naukowej zapowiadał, że stworzy w naszych stronach potężny ośrodek oparzeniowy i rekonstrukcyjny. Wielu nie brało tego wtedy za pewnik, ale okazało się, że Jerzy zrealizował tę wizję, budując Wschodnie Centrum Leczenia Oparzeń i Chirurgii Rekonstrukcyjnej w Łęcznej. Wykształcił licznych specjalistów, napisał setki artykułów. Dla nas w Towarzystwie pozostanie niezapomnianym prezesem, mistrzem i przyjacielem. Cześć jego pamięci.

reklama

Profesor Jerzy Strużyna miał stopień pułkownika, jego pogrzeb odbywał się przy oprawie wojskowej orkiestry i z wojskowymi honorami. Spoczął na cmentarzu parafialnym w Łęcznej.

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo