Łęczyńscy policjanci prowadzą postępowanie w sprawie oszustwa, którego ofiarą padła 40-latka z Łęcznej. Przestępcy zastosowali wobec niej dobrze znany sposób działania.
"Odebrała telefon od mężczyzny podającego się za pracownika jej banku. Rozmówca poinformował ją, że środki zgromadzone na jej rachunku są zagrożone i aby je zabezpieczyć, należy natychmiast przelać je na tzw. rachunek techniczny. Po chwili z kobietą skontaktował się kolejny mężczyzna, tym razem mówiący z wyraźnym wschodnim akcentem. Polecił jej, aby pod żadnym pozorem nie kończyła rozmowy telefonicznej, ponieważ jak twierdził przerwie to procedurę ochrony środków zgromadzonych na jej rachunku bankowym" - czytamy w komunikacie asp. Izabeli Zięby z Komendy Powiatowej Policji w Łęcznej.
Ponad 36 tys. zł - tyle kobieta przelała na wskazany przez przestępców numer konta. Oszuści nie chcieli na tym poprzestać.
"W międzyczasie otrzymywała kolejne telefony z prośbą o wykonanie następnych przelewów. 40-latka nie zdecydowała się jednak na przekazanie kolejnych środków i o całym zdarzeniu poinformowała policję" - informuje asp. Izabela Zięba.
POLICJA OSTRZEGA
Pracownicy banków nigdy nie proszą klientów o przelewanie pieniędzy na „rachunki techniczne”, ani o wykonywanie jakichkolwiek operacji finansowych podczas rozmów telefonicznych. W przypadku otrzymania podejrzanego telefonu należy niezwłocznie rozłączyć się i skontaktować bezpośrednio ze swoim bankiem lub powiadomić policję.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.