Już po wytrzeźwieniu, we wtorek, 2 czerwca, 47-latek został doprowadzony do prokuratury, gdzie postawiono mu dwa zarzuty: usiłowania zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem i spowodowania choroby realnie zagrażającej życiu oraz kierowania gróźb karalnych.
47-latek przyznał się do zarzutów, ale kwestionuje to, że chciał kogoś pozbawić życia
- powiedział cytowany przez Radio Lublin prokurator Marcin Kozak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
To następstwo szokującego zdarzenia z niedzieli, 31 maja, w miejscowości Podzamcze (pow. łęczyński). Jak informowaliśmy już na łamach Tuby Łęcznej, na jednej z posesji doszło tam do awantury pomiędzy wspomnianym 47-latkiem, a 25-letnim znajomym jego syna.
Awantura skończyła się tym, że mężczyzna oblał tego chłopaka benzyną i podpalił, a następnie utrudniał udzielenie pomocy
- opisał w rozmowie z Tubą Łęcznej prok. Marcin Kozak.
Młody mężczyzna stanął w płomieniach. Wezwano pomoc, pokrzywdzony został przetransportowany do Wschodniego Centrum Leczenia Oparzeń i Chirurgii Rekonstrukcyjnej w Łęcznej. Jego stan jest bardzo ciężki. Ma poparzone około 75 proc. ciała.
47-latek - jak się okazało żołnierz WOT-u z 2. Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej - rzucił się do ucieczki. Po krótkim pościgu wpadł w ręce policjantów w sąsiedniej miejscowości. Był nietrzeźwy. Według informacji podanych przez Radio Lublin, zatrzymany mężczyzna na co dzień pracuje jako górnik w kopalni w Bogdance.
Jeszcze we wtorek o najbliższych losach 47-latka zadecydował Sąd Rejonowy Lublin-Zachód w Lublinie, który po wniosku prokuratura zastosował wobec podejrzanego tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące.
Ze względu na zagrożenie surową karą pozbawienia wolności
- wyjaśnia sędzia Marta Śmiech, rzecznik Sądu Okręgowego w Lublinie.
W związku z postawionymi podejrzanemu zarzutami, grozi mu od 15 lat do nawet dożywotniego pozbawienia wolności.
Jak podał we wtorek prok. Marcin Kozak, pokrzywdzony został wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej. O jego życie walczą aktualnie specjaliści z łęczyńskiej "oparzeniówki".
W poniedziałek dowództwo WOT-u poinformowało o zwolnieniu żołnierza z terytorialnej służby wojskowej.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.