Do zdarzenia doszło we wtorek, 10 marca. Do dyżurnego policji w Opolu Lubelskim zadzwoniła zdenerwowana kobieta.
- Zgłaszająca przekazała, że syn grozi im spaleniem ich dobytku - mówi komisarz Sabina Piłat-Kozieł z Komendy Powiatowej Policji w Opolu Lubelskim.
Na miejsce natychmiast pojechali policjanci. Zastali tam agresywnego 53-latka. Badanie wykazało, że miał w organizmie prawie 2 promile alkoholu.
Okazało się również, że mężczyzna nie powinien w ogóle przebywać w pobliżu rodziców. Sąd wcześniej wydał wobec niego zakaz zbliżania się do nich.
Sprawa jest tym bardziej poważna, że 53-latek niedawno wyszedł z więzienia, gdzie odbywał karę za znęcanie się nad najbliższymi.
- 53-latek został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu. Sąd Rejonowy w Opolu Lubelskim przychylił się do wniosku Policji i Prokuratury i zastosował wobec niego tymczasowy areszt na okres trzech miesięcy - informuje komisarz Sabina Piłat-Kozieł.
Mężczyzna odpowie teraz w warunkach recydywy, czyli powrotu do przestępstwa. Za swoje zachowanie może trafić do więzienia nawet na 7,5 roku.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.