Górnik Łęczna jeszcze nie wywalczył awansu do Fortuna 1 ligi

Adrian Cierpka (na zdj. z nr 26) popisał się efektownym i skutecznym strzałem z dystansu | foto DSM

sport Piłkarze drugoligowego Górnika mieli w niedzielę szansę na wywalczenie awansu do Fortuna 1 ligi na kolejkę przed końcem sezonu. Wystarczyło wygrać ze Stalą na swoim stadionie. Łęcznianie prowadzili już 2:1, ale dali wyrwać sobie zwycięstwo.

dsm

Opublikowano: 19 lipca 2020 17:44 | Aktualizacja: 19 lipca 2020 17:49

Szybki początek Górnika, szybkie wyrównanie Stali


Od początku niedzielny mecz miał stosunkowo wysokie tempo. Najpierw zaatakowali gospodarze, co szybko przyniosło efekt. Już w 2. minucie gola na 1:0 strzelił Paweł Wojciechowski, który z najbliższej odległości wpakował piłkę do siatki Stali po dośrodkowaniu z lewej strony od Arona Stasiaka.

 

Rzeszowianie wyrównali błyskawicznie - trzy minuty później było 1:1 po trafieniu Damiana Michalika, który po koronkowej akcji swojej drużyny wykorzystał sytuację sam na sam z Adrianem Kostrzewskim.

 

Bomba Adriana Cierpki



Po zdobytej bramce goście przejęli inicjatywę na boisku, ale "Górnicy" potrafili skutecznie obronić się przed ich atakami. W końcu i zielono-czarni ruszyli do śmielszych ataków. Szanse mieli Tomasz Midzierski czy Bartosz Śpiączka, jednak nie trafiali w światło bramki.


Sprawy w swoje ręce w 31 mincuie wziął Adrian Cierpka. Środkowy pomocnik zdecydował się na mocny strzał zza pola karnego. Uderzył bardzo precyzyjnie, tuż przy słupku. Bramkarz Stali nie zdołał wybronić tego strzału i "Górnicy" ponownie wyszli na prowadzenie.

 

Było to bardzo ważne trafienie dla łęcznian, bowiem wobec niekorzystnego dla GKS-u Katowice wyniku meczu Stalowej Woli, zwycięstwo już w niedzielę dawało Górnikowi awans do Fortuna 1 ligi.

 

Dali się zaskoczyć

 

Początek drugiej połowy to wyrównana gra obu zespołów. Po pewnym czasie do głosu doszli gospodarze, którzy stworzyli sobie dobre sytuacje bramkowe. Bliscy szczęścia byli Marcin Stromecki i Stasiak, ale ich strzały zdołali zablokować rzeszowianie.

 

Tymczasem goście zaskoczyli defensywę łęcznian w 72. minucie. Po dośrodkowaniu w pole karne z okolic środka boiska zaspali obrońcy Górnika, pozwalając na oddanie strzału Damianowi Kostkowskiemu.

 

Jeszcze w 77. minucie okazję do ponownego wyjścia na prowadzenie "Górnicy" mieli po uderzeniu Wojciechowskiego. Z jego strzałem poradził sobie jednak bramkarz Stali.

 

Jeszcze trzeba poczekać

 

Poza tym łęcznianie nie byli w stanie w końcówce jakoś szczególnie zagrozić bramce gości. Mecz zakończył się podziałem punktów, w związku z czym Górnik na świętowanie awansu musi poczekać do ostatniej kolejki sezonu.

 

Przed ostatnią serią gier Sasin i spółka są liderem tabeli, ale mają tylko dwa punkty przewagi nad trzecim w tabeli GKS-em Katowice. Do Fortuna 1 ligi awansują bezpośrednio dwa pierwsze zespoły 2 ligi, kolejne cztery zagrają w barażach. W najbliższą sobotę zielono-czarni zagrają na wyjeździe ze zdegradowaną już Legionovią Legionowo.



Górnik Łęczna - Stal Rzeszów 2:2 (2:1)
Bramki: Wojciechowski 2', Cierpka 31' - Michalik 5', Kostkowski 72'.
Górnik: Kostrzewski - Sasin, Baranowski, Midzierski, Leandro, Stromecki, Cierpka, Goliński (77' Lewandowski), Stasiak, Wojciechowski (86' Korczakowski), Śpiączka.
Stal: Bieszczad - Kostkowski, Rejman, Pląskowski, Kłos (67' Plewka), Szczepanek, Szeliga, Góra, Głowacki (66' Jarecki), Michalik, Sylwestrzak.
Żółte kartki: Śpiączka - Kłos, Szczepanek, Rejman.
Sędziował: Dawid Bukowczan (Żywiec).

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.