reklama
reklama

Prestiżowy mecz Górnika Łęczna. Święto na trybunach, ale wynik to katastrofa

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: | Zdjęcie: Dominik Smagała

Prestiżowy mecz Górnika Łęczna. Święto na trybunach, ale wynik to katastrofa - Zdjęcie główne

Mecz Górnik Łęczna - Stal Rzeszów obejrzało prawie trzy tysiące kibiców | foto Dominik Smagała

reklama
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

SportPiłkarze pierwszoligowego Górnika grali w sobotę przed własną publicznością ze Stalą Rzeszów. Dla kibiców obu ekip to niezwykle ważna rywalizacja. Niemal trzy tysiące fanów zebranych na trybunach obejrzało cztery gole.
reklama

Piłkarze Górnika przystępowali do starcia ze Stalą po niecodziennej serii pięciu remisów z rzędu. Pomimo tego, że w ostatnich tygodniach nie przegrywali, zielono-czarni nie mogli być usatysfakcjonowani swoją pozycją w Betclic 1. Lidze, czyli miejscem w strefie spadkowej z dorobkiem pięciu punktów.

Stal była w nieznacznie lepszej sytuacji z ośmioma oczkami na koncie. Rzeszowianie wygrali w tym sezonie ze Śląskiem Wrocław i Polonią Bytom, ale w ostatnich kolejkach spisali się poniżej oczekiwań. Ekipa trenera Marka Zuba musiała bowiem uznać wyższość Ruchu Chorzów i Miedzi Legnica.

Pojedynek ze Stalą Rzeszów nie był dla "Górników" zwykłym meczem, bowiem starcia z ekipą z Podkarpacia to szczególne wydarzenia dla kibiców obu zespołów, którzy, eufemistycznie mówiąc, nie pałają do siebie sympatią. Fani zielono-czarnych wyjątkowo mobilizowali się na sobotnie spotkanie, a ich celem było zgromadzenie tysiąca kibiców na trybunie B, gdzie zasiadają najbardziej zagorzali sympatycy Górnika. I to się udało - trybuna została wypełniona niemal w całości. Szczelnie wypełniony przez przyjezdnych z Rzeszowa został także sektor kibiców gości.

Początek spotkania był nudny. Na pierwszą groźniejszą akcję ofensywną trzeba było poczekać do 27. minuty, gdy celnie z pola karnego uderzał Szymon Łyczko. Na posterunku był wtedy Branislav Pindroch. Za chwilę goście dopięli jednak swego. Jonathan Junior podał przed pole karne do Szymona Kądziołki, a ten strzelił precyzyjnie tuż zza szesnastki. Piłka odbiła się od słupka i wpadła do siatki "Górników".

reklama

Goście podwyższyli w 39. minucie. W polu karnym piłka trafiła do Jonathana Juniora, a 26-letniemu Brazylijczykowi nie pozostało nic innego, jak dostawić nogę i z bliskiej odległości trafić do bramki łęcznian.

Na domiar złego dla Górnika, jeszcze przed przerwą boisko z powodu kontuzji musiał opuścić Branislav Spáčil, osłabiając siłę ofensywy gospodarzy.

Rozwiń

Na początku drugiej połowy powinno być 3:0. Jonathan Junior znalazł się w sytuacji sam na sam z Pindrochem, huknął jak z armaty, ale trafił w słupek, a piłka wyszła w aut.

W kolejnych minutach inicjatywę przejęli łęcznianie. Dużo zamieszania na lewym skrzydle robił Solo Traore. Hiszpan trafił nawet w słupek, ale nie był tak precyzyjny, jak Kądziołka i piłka ostatecznie wpadła do rąk bramkarza Stali. 

"Górnicy" atakowali, jednak nie potrafili oddać ani jednego skutecznego strzału. Zazwyczaj ich uderzenia były blokowane przez defensorów Stali. Końcówkę gospodarze grali w przewadze, bo drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę obejrzał Krystian Wachowiak. Nie pomogło to jednak łęcznianom.

Co więcej, goście podwyższyli w końcówce na 3:0 - do siatki Pindrocha trafił Sebastian Thill, wykańczając koronkową akcję rzeszowian. To nie był koniec, bo Górnika dobił Kacper Masiak, w doliczonym czasie gry ustalając wynik na 4:0.

Teraz przerwa na mecze reprezentacji. Do ligowej rywalizacji "Górnicy" wrócą 14 września (niedziela), wyjazdowym meczem z Pogonią Grodzisk Mazowiecki. Spotkanie zostanie rozegrane w Pruszkowie, start o godz. 17.30. 

reklama

Górnik Łęczna - Stal Rzeszów 0:4 (0:2)
Bramki: Kądziołka 30', Jonathan Junior 39', Thill 89', Masiak 90'+3.
Górnik: Pindroch - Ogaga, Osipiuk, Abbott, Bednarczyk, Kryeziu (62' Santos), Deja, Spáčil (41' Traore), Tkacz (62' Doba), Orlik (86' Bojańczyk), Śpiączka.
Stal: Kozioł - Krasouski, Synoś, Łysiak (36' Sławiński), Jonathan Junior (83' Wolski), Wachowiak, Kądziołka, Połap (64' Warczak), Thill, Łyczko (64' Masiak), Kukułka. 
Żółte kartki: Osipiuk, Orlik, Santos - Wachowiak x2, Sławiński.

reklama

Czerwona karka: Wachowiak 80' (za dwie żółte). 
Sędziował: Szymon Łężny (Kluczbork). 
Widzów: 2872.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo