Reklama

Długi jeszcze dla naszych wnuków

Opublikowano:
Autor:

Długi jeszcze dla naszych wnuków - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Starostwo połączy wszystkie swoje zobowiązania i rozłoży spłatę kredytów na dłuższy okres, aby zmniejszyć bieżące obciążenia. Dwukrotne wydłużenie terminu będzie jednak kosztowało powiat 2 mln zł.

W grudniu starostwu zabrakło pieniędzy na wypłatę nauczycielskich pensji w terminie. Tegoroczny budżet oświatowy jest zaplanowany jedynie do 15 września. Zarząd szuka więc środków potrzebnych na funkcjonowanie szkół w ostatnich kwartałach roku.

We wszystkich jednostkach obowiązuje zaciskanie pasa. Regionalna Izba Obrachunkowa przypominała dwukrotnie zarządowi, że musi podjąć się reorganizacji oświaty, dlatego w celach oszczędności powiat chce łączyć szkoły. W tych trudnych dla powiatu czasach każda dyskusja o finansach starostwa budzi duże emocje. Tym bardziej że zarząd, aby spiąć budżet, chce wziąć kredyt konsolidacyjny. 

We wtorek 30 stycznia radni głosowali nad uchwałą w sprawie zaciągnięcia takiego kredytu na spłatę wcześniej zaciągniętych zobowiązań i nad zmianami w budżecie, które określiły kwotę limitu zobowiązań z tytułu zaciągniętych kredytów i pożyczek oraz emitowanych papierów wartościowych na 23 mln zł.

- To jest prawie połowa budżetu. Skąd bierze się ta kwota? - pytał radny Andrzej Grzesiuk. - Jest to ponad 14 mln zł zaciągniętych dotychczas kredytów w dwóch bankach, do tego dodajemy jeszcze kredyt w rachunku bieżącym 8 mln zł, który spłacamy zawsze do końca roku - tłumaczył starosta Roman Cholewa (PSL).

 – W grudniu przyjęliśmy budżet i prognozę finansową na lata 2018-21, a kredyt konsolidacyjny był tam już przewidziany - podkreślał wicestarosta Dariusz Kowalski, który przypominał, że powiatowi nie udało się sprzedać największych nieruchomości, takich jak budynek po dawnym szpitalu w Jaszczowie czy pałac w Kijanach, przez co do kasy starostwa w ostatnich latach wpływały niewielkie środki ze sprzedaży mienia.

"Poprzednicy brali większe kredyty"

- Na dzień dzisiejszy możliwości spłaty kredytu muszą być odłożone na dłuższy okres, ponieważ rozchody z uwagi na braki dochodów ze sprzedaży mienia w ostatnich 2-3 latach zbyt dużo obciążają budżet i finanse powiatu. Rozkładając spłatę na dłuższy okres, da to mniejsze rozchody w granicach 300-350 tys. zł rocznie - dodał Dariusz Kowalski.

O odrzucenie uchwały apelował radny Andrzej Dyczewski. - Każdy kredyt ciągnie za sobą skutki finansowe, prowizja, ubezpieczenie itd. To są rozwiązania krótkofalowe, które pogrążają powiat - argumentował Andrzej Dyczewski.  

 Starosta Roman Cholewa przypominał, kiedy powstały zobowiązania. - Ponad 14 mln zł to jest kredyt już zaciągnięty. Nikt dodatkowych kredytów nie zaciąga. To stan zadłużenia na dzień dzisiejszy. To, co zastaliśmy 1 stycznia 2015 roku [zaraz po rozpoczęciu nowej kadencji - przyp. KK] plus to co wzięliśmy sami. Po naszej kadencji jest 4,8 mln zł, reszta to zadłużenie poprzedników - wyliczał starosta Cholewa. 

Wtedy do dyskusji włączył się radny Szymon Czech. - Regionalna Izba Obrachunkowa upominała powiat, że już jeden kredyt konsolidacyjny jest zaciągnięty. Każde zaciągnięcie takiego kredytu zwiększa zadłużenie - mówił Szymon Czech. 

Wicestarosta Kowalski mówił, że pieniądze są potrzebne, bo powiat realizuje duży drogowy projekt unijny (przebudowa drogi od ronda w Nadrybiu do okolic jeziora Sumin), który najpierw trzeba wykonać, a dopiero później zostaną przelane środki z dofinansowania. 

Starostwo chce wydłużyć termin spłaty kredytu z 2030 na 2040 rok. - Przedłużenie okresu o 10 lat spłaty dzisiejszego kredytu skonsolidowanego i kredytów zaciąganych spowoduje zmniejszenie rozchodów - a tę kwotę będzie można przeznaczyć na oświatę, na którą nam brakuje - podkreślał wicestarosta Dariusz Kowalski, który był pytany, z jakimi kosztami wiąże się zaciągnięcie kredytu konsolidacyjnego. 

- Odsetki wzrosną o 2 mln zł, ale wydłużenie czasu spłacenia kredytu będzie dwukrotne - odpowiadał wicestarosta. 

Kredyty brali na przejedzenie? 

Radny i członek zarządu Grzegorz Kuczyński dodał, że starostwo konsoliduje kredyty, bo nie ma innego wyjścia. 

- Wydajemy za dużo, w starostwie kredyt od lat się brało na przejedzenie, nie na rozwój - i to jest duży błąd. Ja też bym chciał głosować jak pad Dyczewski przeciw i żebyśmy kredytu konsolidacyjnego nie brali, ale wtedy nie spełnimy żadnych wskaźników, które nam nakazało RIO spełnić. Konsolidacja da odsapnąć starostwu na kolejne dwa lata. Nowa rada będzie miała czas na zastanowienie się, jak wyprowadzić powiat z problemów - mówił Grzegorz Kuczyński. 

 Od razu głos zabrała radna Bożena Kornadka. - Kredyt nie był brany na przejedzenie, tylko na budowę szpitala. Chciałabym, żeby opinia nie była wprowadzana w błąd. Jeżeli bierzemy kredyt na oświatę, bo jest niedofinansowana, to są pieniądze na kształcenie naszej młodzieży i wynagrodzenia nauczycieli. To też nie jest przejedzenie - mówiła Bożena Kornadka. 

- Kredyt niczego nie rozwiąże, może doraźnie tylko pomóc. Zmiany i program naprawczy to jest rozwiązanie. Pochylenie się nad budżetem, rzeczywiste oszczędności takie jak w starostwie. Wybudowaliśmy za naszej kadencji szpital, każdy z niego korzysta, nie jest deficytowy, ma się dobrze. My wtedy wzięliśmy wielkie obciążenie na siebie - mówił Andrzej Dyczewski, były wicestarosta z PiS. 

Przewodniczący rady Jan Baczyński vel Mróz przypomniał, że kiedy zaczęła się nowa kadencja kredyt na szpital wynosił 6 z 13 mln zł kredytu. 

Większość radnych zgodziła się na podjęcie zmiany w budżecie i zaciągnięcie kredytu konsolidacyjnego. Zarząd ogłosi teraz przetarg na taki kredyt.

Kamil Kulig

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE