Reklama

Dziecięca oparzeniówka od lipca?

Opublikowano:
Autor:

Dziecięca oparzeniówka od lipca?  - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Przygotowania do uruchomienia oddziału oparzeń dla dzieci w Łęcznej są już na finiszu. Pierwsi mali pacjenci mają być leczeni w lipcu. Będzie to pierwszy taki ośrodek po wschodniej stronie Wisły. 

Oddział dla dzieci powstanie przy Wschodnim Centrum Leczenia Oparzeń i Chirurgii Rekonstrukcyjnej, które działa w łęczyńskim szpitalu od prawie pięciu lat. - Trwają ostatnie przygotowania, wkrótce wystąpimy o niezbędną opinię sanepidu. Spodziewamy się, że pierwsi pacjenci zostaną przyjęci w lipcu, być może uda się uruchomić oddział nieco wcześniej – powiedział PAP zastępca dyrektora szpitala w Łęcznej, Krzysztof Bojarski.

Oparzeniówka dla dzieci będzie składała się 11 łóżek plus dwułóżkowego oddziału intensywnej terapii, a także sali operacyjnej dla najmłodszych. W łęczyńskim szpitalu rodzice będą mogli przebywać z dziećmi.

Został już zakupiony nowy sprzęt dla oddziału: respiratory, kardiomonitory, pompy infuzyjne, laser do terapii oparzonych, skaner do oceny stopnia i głębokości oparzenia, mikroskop operacyjny do operacji rekonstrukcyjnych i do operacji po urazowych amputacjach kończyn.

Oddział dziecięcy łęczyńskiej oparzeniówki będzie pierwszym po wschodniej stronie Wisły. Powstanie w ramach unijnego projektu „Transgraniczne współdziałanie na rzecz zapobiegania i leczenia ciężkich przypadków oparzeń na pograniczu polsko-ukraińskim”, którego wartość wynosi około 5,5 milionów złotych.

Realizacja projektu polega także na współpracy łęczyńskich lekarzy ze szpitalem w ukraińskim Łucku, którzy wymieniają doświadczenia z naszymi wschodnimi sąsiadami. Ukraińscy lekarze brali już udział w stażach w łęczyńskim szpitalu. Jesienią wyciągną wnioski ze współpracy na konferencji, która odbędzie się w Łucku.  

- Nasi partnerzy z Ukrainy mogą skorzystać z naszych zasad organizacji i współdziałania różnych służb ratowniczych, a także stosowanych u nas nowoczesnych technologii w leczeniu oparzeń. Dla nas cenne są ich doświadczenia, ponieważ tam przypadków oparzeń jest więcej – powiedział Bojarski.

I dodał: - Niestabilna sytuacja na Ukrainie nie spowodowała zakłóceń w realizacji projektu. Liczymy się z możliwością opóźnień czy jakichś nieprzewidzianych sytuacji po stronie ukraińskiej, ale jak dotąd nie było problemów.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE