E-papierosy - narzędzie do rzucenia palenia?

wiadomosci - Wyeliminowanie używania wszystkich produktów zawierających nikotynę jest drogą donikąd, uważa Clive Bates, były dyrektor generalny w strukturach autonomicznego rządu Walii, a obecnie szef ośrodka doradczego The Counterfactual.

..

Opublikowano: 10 lipca 2020 09:43 | Aktualizacja: 28 lipca 2020 09:45

Pozostali uczestnicy ostatniej edycji Światowego Forum Nikotynowego są podobnego zdania: w walce z nałogiem palenia należy postawić na potencjalnie mniej szkodliwe alternatywy, takie jak wapowanie, które może być też drogą do całkowitego porzucenia nałogu. 

 

Wystąpienie Clive’a Batesa podczas siódmej, tym razem online’owej edycji Światowego Forum Nikotynowego (Global Forum on Nicotine) 11-12 czerwca było wyczekiwane przez naukowców i ekspertów, analizujących  branżę tytoniową. Bates w latach 1997-2003 był doradcą premiera Wielkiej Brytanii Tony’ego Blaira i kierował ośrodkiem ds. zwalczania skutków palenia (Action on Smoking and Health). Podczas konferencji przyznał, że za szkodliwość palenia odpowiada przede wszystkim dym tytoniowy, pochodzący z papierosów, dlatego w walce z nałogiem należy stosować strategię redukcji szkód i postawić na e-papierosy, które nie produkują dymu.

 

- Dobrą wiadomością jest postęp w produkcji urządzeń inhalacyjnych, które dają palaczom doznanie podobne do tego, jakiego doświadczają przy paleniu, oszczędzając przy tym szkodliwego wpływu na organizm, powiedział Bates, koncentrując się na konieczności innego spojrzenia na
e-papierosy, czyli pokazywania mniejszej szkodliwości wapowania w kontrze do prób wyeliminowania wszystkich produktów nikotynowych, co może tylko prowadzić do zwiększenia palenia.

 

Wapowanie jako pomoc?

Temat przechodzenia z palenia na wapowanie (słowo to pochodzi od nazwy e-papierosów globalnej marki Vype, a „wapować” oznacza po prostu używać e-papierosów) zdominował konferencję GFN’20. Wielu ekspertów i instytucji zdrowia publicznego z całego świata (Wielka Brytania, Japonia, Nowa Zelandia, czy Kanada) wskazuje e-papierosy jako potencjalnie mniej szkodliwą alternatywę w porównaniu do tradycyjnych wyrobów tytoniowych zawierających nikotynę (np. papierosy i tytoń). Naukowcy z Uniwersytetu Medycznego w niemieckiej Moguncji pod kierownictwem znanego kardiologa prof. Thomasa Münzela potwierdzili ostatnio po bardzo szczegółowych badaniach, że wapowanie w związku z mniejszą ilością substancji szkodliwych zawartych w aerozolu jest mniej toksyczne od zwykłego palenia, w związku z czym występuje tu niższe ryzyko zachorowania np. na poważne choroby układu oddechowego.

 

Podczas GFN’20 paneliści z różnych krajów wspominali o pozytywnych doświadczeniach ośrodków terapii uzależnień, które pomagały pacjentom sięgając właśnie po e-papierosy. - Każdy palacz ma swoją opowieść, podkreślała w swoim wystąpieniu Louise Ross z Wielkiej Brytanii, która w latach 2004-2018 kierowała pracami ośrodka Stop Smoking Service. 

 

- Tak samo jest z tymi, którym udało się przestać palić dzięki e-papierosom. Też mają opowieść, a ich narracja nacechowana jest entuzjazmem, dumą z własnych dokonań i poczuciem wartości. Zawsze słucham tych opowieści z pokorą i uznaniem – dzieliła się swymi doświadczeniami z pracy terapeutycznej. 

 

Brytyjska ekspertka była też jedną z pierwszych, która zastosowała wapowanie jako środek pomocniczy w rzucaniu palenia. Chce też nakłonić stanowiących prawo do przysłuchiwania się opowieściom byłych palaczy,

- Nadrzędnym priorytetem systemu opieki zdrowotnej w odniesieniu do palenia powinno być przede wszystkim minimalizowanie jego negatywnych skutków i korzystanie z e-papierosów stwarza taką szansę, mówi Ross, która uważa nawet, że palenie e-papierosów powinno być uznane w niektórych wypadkach za metodę leczniczą, objętą ubezpieczeniem zdrowotnym.

 

Informowanie jest najważniejsze

Podobnego zdania jest wypowiadający się podczas konferencji dr John Oyston, kanadyjski anestezjolog, zaangażowany w działania ruchu Stop Smoking Surgery, członek Kanadyjskiego Towarzystwa Medycznego i wykładowca akademicki.

 

- Kontrola ilości nikotyny, jaką zapewniają e-papierosy, otwiera drogę do wyjścia z uzależnienia, uważa Oyston, dodając, że badaniom naukowym dotyczącym papierosów elektronicznych powinno towarzyszyć nieustanne informowanie opinii publicznej o ich rezultatach pokazujące różnice między paleniem tradycyjnych papierosów i korzystaniem z potencjalnie mniej szkodliwych alternatyw.

 

Według ekspertów, w samych tylko Stanach Zjednoczonych uważa, że przejście użytkowników tradycyjnych papierosów na wapowanie mogłoby spowodować przedłużenie życia co najmniej 6 mln palaczy, od lat zmagającym się z tym nałogiem. Może dlatego jeszcze w 2018 r. aż 72 specjalistów z całego świata, niezwiązanych z przemysłem tytoniowym, ani z producentami e-papierosów wystosowało do Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) sugestię, by zalecać e-papierosy jako metodę pomocniczą w rzuceniu palenia tytoniu.

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.