Reklama

Felieton ze "Wspólnoty" wywołał burzę

Opublikowano:
Autor:

Felieton ze "Wspólnoty" wywołał burzę - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości "Starosta zlikwiduje szkoły?" - pytał Konrad Sawicki w komentarzu zamieszczonym w naszym tygodniku. - To nieprawda - mówił na sesji starosta Roman Cholewa.

Przypomnijmy, że na 2 stronie "Wspólnoty Łęczyńskiej" co tydzień można przeczytać m.in. felieton Konrada Sawickiego, doradcy wojewody lubelskiego. W tekście z 29 wydania "Wspólnoty", który ukazał się 17 lipca Sawicki pytał już w tytule "Starosta zlikwiduje szkoły?".

Do tego tekstu na ostatniej sesji 19 lipca nawiązał radny Andrzej Grzesiuk. - Jest tam zapytanie o likwidację 3 szkół prowadzonych przez powiat łęczyński. Które szkoły zamierzamy zlikwidować? Policzmy pieniądze, jakie zainwestowaliśmy w budynki, kadrę, uczniów, w projekty unijne – prawie 8 mln zł – mówi radny Grzesiuk.

- Nie czytałem akurat tej gazety, natomiast nie likwidujemy nic. Jeżeli doradca wojewody myli pojęcia, to już jest jego problem. Przy arkuszach organizacyjnych zatwierdzanych przez zarząd powiatu nie było naszej zgody na otwarcie pierwszych klas w 3 szkołach na 3 kierunkach. Wojewoda uchylił nasze uchwały o zatwierdzaniu arkuszy organizacyjnych – odpowiadał wicestarosta Dariusz Kowalski. 

W rozstrzygnięciu nadzorczym wojewoda unieważnił uchwały ze względu na brak przewidzianej 1 klasy szkoły branżowej I stopnia w Jagiellończyku, liceum dla dorosłych w milejowskim Bolivarze i Zespole Szkół w Ludwinie. 

- Na te kierunki nie ma chętnych, jedynie do liceum dla dorosłych w Bolivarze papiery złożyło 5 osób – informował wicestarosta.

Swoją korektę starosta tłumaczył w maju ostrożnością. Mówił, że boi się sytuacji, w której powiat musiałby płacić pensje nauczycielom za "puste" godziny. Zaznaczał, że szkoły mogą prowadzić nabór na kierunki, które nie są wpisane do arkuszy i w razie utworzenia pierwszej klasy, zarząd dokona korekty arkusza. Jednak negatywną opinię w tej sprawie wyraziła kurator oświaty.

Wojewoda uchylił

"Decyzje o nieprzyjmowaniu nowych uczniów zarząd powiatu przyjął z naruszeniem prawa. Brak naboru do klas pierwszych oznacza, że nie zostaną one utworzone, co może spowodować zaprzestanie kształcenia. Prawo dopuszcza zaprzestanie kształcenia m.in. tylko w sytuacji, gdy zapewni się uczniom możliwość kontynuowania nauki w szkole tego samego typu, o przynajmniej podobnym profilu, czego starosta nie zrobił. Taki krok musi dodatkowo zaakceptować kurator oświaty, a wiemy, że jego zgody nie ma" – czytamy w felietonie Konrada Sawickiego.

- Okazuje się, że popełniliśmy błąd, ale to nie oznacza, że chcemy cokolwiek likwidować. Przez to, że chcieliśmy łączyć szkoły, w mediach do tej pory mówi się o likwidacji szkół. Czy w Jagiellończyku jest szkoła I branżowa I stopnia, pani dyrektor? [dyrektor szkoły Dorota Makara potwierdziła]. Jest! Po prostu pani dyrektor chciała mieć nabór do tej szkoły. My uważaliśmy, że nie ma sensu, bo od kilku lat tego naboru nie ma. Tylko o to chodziło. Czy to jest likwidacja szkoły branżowej? Nie, za rok nabór może być prowadzony – wyjaśniał starosta Roman Cholewa (PSL).

- To samo dotyczyło liceum dla dorosłych w Milejowie. Uznaliśmy, że nie będzie naboru, ale jeżeli będzie, to ta szkoła zostanie otwarta, ale wojewoda potraktował to, jak likwidację. Oczywiście zastosujemy się do rozstrzygnięcia nadzorczego, poprawimy arkusze, ale to nic nie da, bo naboru nie ma do tych szkół i tak nie będzie – dodaje.

"Zniechęcanie uczniów"

Radny Grzesiuk dopytywał: - W jaki sposób zarząd odniesie się do tej rewelacji? Przecież to jest zniechęcanie uczniów do naszych szkół. 

- Osobiście odniosę się do pana Konrada Sawickiego, bo pisze po prostu nieprawdę. To jest nagonka medialna. Żeby do wyborów iść z nieprawdą? – mówił Roman Cholewa.

Do dyskusji włączył się radny Andrzej Dyczewski z PiS. - Spójrzmy na fakty: jaki jest nabór do liceum w Łęcznej? Zero. Zostaje tylko nabór w Milejowie. Pozostaje wyciągnąć wnioski tylko takie: co zrobiliście z łęczyńską oświatą. Konrad Sawicki odnosi się w artykule do dokumentów, jakie wpłynęły do urzędu wojewódzkiego i pan starosta powiedział, że popełniliście błąd. Przyznajcie się do tego, a nie mówicie, że ktoś kłamie. W tytule artykułu jest znak zapytania, to nie jest stwierdzenie – mówił radny Dyczewski.

– Jest to mądry wybieg – skomentował przewodniczący rady Jan Baczyński vel Mróz.

"Choroba wyborcza"

Starosta przyznał, że nie zna artykułu Sawickiego. Przeczytał go radnym, odnosząc się na gorąco do fragmentu felietonu Sawickiego: "W maju zarząd powiatu łęczyńskiego zatwierdził arkusze organizacyjne trzech szkół: ZS nr 2 im. Simona Bolivara w Milejowie, ZS im. Króla Kazimierza Jagiellończyka w Łęcznej i ZS w Ludwinie. Dokumenty te wskazują, że starosta Roman Cholewa i jego współpracownicy nie chcą przeprowadzać naboru uczniów do klas pierwszych w wymienionych szkołach".

- Czy to jest prawda? Czy nie chcemy robić naboru do tych szkół? No śmieszne to jest, prawda? – skomentował starosta.  

- Pisanie, że coś się u nas zamyka jest ze szkodą dla każdego nauczyciela, każdego ucznia i każdego dyrektora łęczyńskiej szkoły. Pan Sawicki swoim zabiegiem sprawi, że część ludzi powie "może nie warto tu się uczyć" – stwierdził radny i członek zarządu Grzegorz Kuczyński. 

- Jeżeli to jest nieprawda, sprostowanie powinno się znaleźć w gazecie – powiedziała radna Bożena Kornadka.

- Jest tu z nami dwóch lekarzy medycyny, ale ja jako laik medyczny powiem, że choroba przedwyborcza jest straszną chorobą – mówił przewodniczący Baczyński vel Mróz.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE