Reklama

Po co opłata za psa?

Opublikowano:
Autor:

Po co opłata za psa?  - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Zestaw higieniczny do sprzątania po psie, darmowe chipowanie czworonogów, dofinansowanie do sterylizacji kotów i psów – takie usługi świadczy mieszkańcom gmina Krasnystaw, która kilka lat temu zniosła opłatę za psa. 

- Wręczamy osobom spacerującym ze swoim pupilem specjalne torebki i łopatki do sprzątania i pouczamy jak je stosować. Na początku mieszkańcy byli zdziwieni, a teraz sami podchodzą do nas i proszą o taki zestaw – mówi Jacek Policha, komendant straży miejskiej w Krasnymstawie.

Mimo, że radni tego miasta kilka lat temu zdecydowali się na zniesienie opłaty za psa, mieszkańcy mogą liczyć także na darmowe chipowanie swojego czworonoga. Miasto w 50 proc. dofinansowuje również kastrację oraz sterylizację psów i kotów.

W Łęcznej opłata za psa wynosi 115 zł. Mieszkańcy mają czas do końca czerwca, aby ją uiścić. Mimo tej opłaty, nasza gmina nie świadczy tak wielu usług dla miłośników czworonogów jak Krasnystaw. Dlaczego tak jest?

- Ogromnym problemem w naszej gminie są bezdomne psy. Koszty ich wyłapywania i utrzymania kilkakrotnie przekraczają wpływy z opłat za psa. Dlatego nie możemy już pozwolić sobie na przykład na dopłaty do chipowania czworonogów – mówi Grzegorz Kuczyński, rzecznik urzędu miejskiego w Łęcznej i podaje konkretne liczby z ostatnich trzech lat.

W 2011 roku w naszej gminie wyłapano 56 bezdomnych czworonogów, co kosztowało 70 tys. zł, podczas gdy wpływy z opłaty za psa wyniosły 12 tys. 700 zł, rok później bezdomnych czworonogów było 52, ich wyłapywanie i utrzymywanie w schronisku pochłonęło 64 tys. zł przy wpływach z opłat 17 tys. zł W 2013 roku koszt wyłapania 48 bezpańskich psów wyniósł 59 tys. zł, a wpływy z opłat 13 tys. zł.

Widzimy więc, że istnieje także problem ze ściągalnością opłaty za psa – płaci go tylko ponad 100 osób rocznie. Podczas spaceru z psem strażnicy miejscy mogą sprawdzić, czy mieszkańcy uiścili taką opłatę.

Wspomniana wcześniej gmina Krasnystaw na odławianie psów i utrzymywanie ich w schroniskach wydaje dużo mniej. – W tamtym roku odnaleźliśmy w sumie 63 bezpańskie psy, ale tylko pięć z nich trafiło do schroniska, ponieważ nasi strażnicy miejscy przy współpracy z organizacjami pozarządowymi zajmują się adopcją piesków, więc dla większości znaleźliśmy dom między innymi dzięki ogłoszeniom na naszej stronie i facebooku – mówi Jacek Policha. Dzięki temu wyłapywanie psów w Krasnymstawie kosztowało w 2013 roku jedynie 4920 zł.

– Najłatwiej byłoby oddać czworonoga do schroniska. Ale jeśli popracujemy nad tym, by znaleźć mu dom, to koszty jego szczepienia, oznakowania, kastracji czy sterylizacji będą mniejsze niż roczne utrzymywanie go w schronisku – dodaje komendant straży miejskiej w Krasnymstawie. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE