Reklama

Pół miliona zł subwencji powiat zwróci już w tym roku

Opublikowano:
Autor:

Pół miliona zł subwencji powiat zwróci już w tym roku - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości - tak zdecydowało ministerstwo finansów, a starostwo zgodzi się na tę formę spłaty.

Przypomnijmy, że zgodnie z prawomocnym wyrokiem sądu, powiat musi zwrócić 1,55 mln zł nienależnie pobranej subwencji oświatowej na Młodzieżowy Ośrodek Wychowawczy w Podgłębokiem za lata 2011-12.

Konieczność zwrotu wynika ze zmiany interpretacji przepisów dotyczących takich placówek. MOW, podobnie jak prawie setka innych ośrodków w Polsce, jako swoje podopieczne, za które należy się subwencja, traktował także te dziewczyny, które zostały skierowane do placówki przez sąd rodzinny, ale nie dotarły do niej.

Urząd Kontroli Skarbowej uznał, że jeśli podopieczna nie zjawiła się w ośrodku, to subwencja się nie należała. Dlatego powiat, jako organ prowadzący MOW w Podgłębokiem, musi zwrócić nienależnie pobraną subwencję – łącznie trzy mln zł.

Ministerstwo początkowo proponowało zwrot 1,55 mln zł w czterech latach w ciągu jednego roku. To jednak duże obciążenie dla znajdującego się w trudnej sytuacji powiatu.

Minister nie zgodził się na siedem lat spłaty

Dlatego 11 lutego starosta Krzysztof Niewiadomski (PiS) wysłał pismo do ministerstwa, proponując spłatę subwencji przez siedem lat – około 220 tys. zł rocznie. Jednak ministerstwo nie zgodziło się na taką formę spłaty.

Biorąc jednak pod uwagę interes mieszkańców naszego powiatu, ministerstwo wyznaczyło dwu i trzyletni okres zwrotu.

Spłata subwencji za 2011 rok w wysokości 905,2 tys. zł ma być w pięciu ratach. Pierwsze cztery po 90 tys. zł, ale ostatnia w wysokości ponad pół miliona zł.

Z kolei kwota 635,2 tys. zł subwencji za 2012 rok ma być spłacona w czterech ratach po 161,3 tys. zł (dwie raty w tym roku, a kolejne dwie w 2020). Szczegóły spłat w ramce.

Dodajmy, że niedługo możemy spodziewać się kolejnych decyzji ministerstwa, bo w styczniowym wyroku sąd rozstrzygnął o konieczności spłaty kolejnych 1,2 mln zł - subwencji pobranej w 2013 r.

Przypomnijmy, że tegoroczny budżet miał się równoważyć - po stronie wydatków i dochodów planowana jest ta sama kwota, ok. 61 mln zł. Jednak w budżecie na 2019 rok nie uwzględniono konieczności spłaty nienależnie pobranej subwencji, a w świetle decyzji ministra jeszcze w tym roku powiat musi spłacać pół miliona zł.

 Mimo to starosta Krzysztof Niewiadomski jest zadowolony z wyników jego rozmów prowadzonych z przedstawicielami ministerstwa. 

Starosta: Mogło być znacznie gorzej

- Obie decyzje są dla mnie powodem do radości. Układ ratalny zawsze mógł być korzystniejszy, ale i znacznie ostrzejszy. Minister finansów mógł chcieć zwrotu całości od razu, bez rozłożenia na raty. Ten rozciągnięty na trzy najbliższe lata jest dla nas do zaakceptowania. Musimy uporać się w końcu z dziedzictwem po naszych poprzednikach, gdyż jego widmo było i jest hamulcem rozwoju powiatu, na którym ogromnie mi zależy. Teraz przynajmniej sytuacja jest jasna i wiemy dokładnie jak mamy zaplanować nasze przyszłe działania - komentuje starosta Krzysztof Niewiadomski. 

- Powiat zgodzi się z decyzjami ministra finansów. Propozycja siedmioletnia była opcją dla nas najkorzystniejszą i punktem otwarcia w negocjacjach z ministrem finansów. Decyzje, choć trudne, bo dotyczą zwrotu środków są do zaakceptowania i do udźwignięcia przez budżet powiatu. Było blisko, że mogło być znacznie gorzej, gdyż pierwsze sygnały z ministerstwa finansów były bardzo ostre i jednoznaczne. Ale udało się przeprowadzić te negocjacje, a ich wynik dla wszystkich jest dobry. Chcę jak najszybciej uporać się z przeszłością, bo bez tego nie ma mowy o dobrej zmianie i rozwoju powiatu, a to jest mój prawdziwy cel - ciągły rozwój i dbanie o dobro naszych mieszkańców - kończy starosta.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE