Reklama

To cud, że przysypany skałami górnik przeżył

Opublikowano:
Autor:

To cud, że przysypany skałami górnik przeżył - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości 26-letni mężczyzna dostał drugie życie. Gdyby odłamki spadły w innej kolejności, wypadek mógłby zakończyć się tragicznie - stwierdził dyrektor Okręgowego Urzędu Górniczego w Lublinie, który bada wypadek w należącym do spółki Lubelski Węgiel "Bogdanka" Polu Nadrybie.

- 30 lipca w godzinach popołudniowych na Polu Nadrybie doszło do zdarzenia, w którym jeden z pracowników zatrudniony przy likwidacji chodnika przyścianowego został przysypany rumoszem skalnym – mówi Magda Kołodziejczyk, prezes firmy M+G, która obsługuje medialnie spółkę Lubelski Węgiel "Bogdanka".

- Niezwłocznie przystąpiono do czynności związanych z uwolnieniem pracownika, a następnie przewieziono go do szpitala. Stan pracownika jest dobry, został otoczony odpowiednią opieką i otrzymał wszelką niezbędną pomoc. Obecnie trwa ustalanie przyczyn i okoliczności zdarzenia – dodaje.

9 godzin wyciągali nogę 

Ratownicy wyprowadzili poszkodowanego 26-latka na powierzchnię. Zanim to jednak nastąpiło przez prawie 9 godzin próbowali go uwolnić spod skał.

(…)

Więcej w  papierowym wydaniu Wspólnoty Łęczyńskiej - od wtorku 7 sierpnia w Twoim punkcie sprzedaży!

Kamil Kulig

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE