Reklama

Reklama

Jaszczów: Baner na słupie energetycznym u starosty. Bez zgody PGE

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor: | Zdjęcie: Czytelnik

 Jaszczów: Baner na słupie energetycznym u starosty. Bez zgody PGE - Zdjęcie główne

Baner na słupie energetycznym znajdującym się na posesji starosty. Bez pozwolenia. Zdjęcie wykonane przez Czytelnika "Wspólnoty" w czwartek, 17 lutego. Później bilbord zdmuchnęła wichura i został po nim tylko uszkodzony płot | foto Czytelnik

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Informacje łęczyńskie - Czy to kolejna partyzantka? - pyta Czytelnik "Wspólnoty", który wysłał nam zdjęcie banera wiszącego na słupie energetycznym na posesji starosty Krzysztofa Niewiadomskiego (PiS). Jak się okazało, bez wymaganej zgody spółki PGE Dystrybucja. Ostatecznie z banerem rozprawiła się wichura.

Reklama

Poseł Artur Soboń (PiS) uśmiecha się do nas z trzech banerów zawieszonych na publicznych budynkach należących do Starostwa Powiatowego w Łęcznej.

Oprócz uśmiechniętej twarzy polityka na bilbordach jest kwota dotacji i informacja, na co została przeznaczona. Do tego symbol Polskiego Ładu i hasło "Miliardy dla regionu". 

Przypomnijmy, że rządzone przez PiS starostwo nie widzi nic złego w obwieszeniu publicznych budynków takimi banerami, twierdząc, że są one wyłącznie informacyjne.

Co innego twierdzi jednak dr. hab. Paweł Nowak, medioznawca UMCS, który podkreśla: - Ten bilbord zawiera zbyt wiele elementów perswazyjno-manipulacyjnych, aby można byłoby go uznać jedynie za informacyjny.

Nie ma zachęty, nie ma agitacji?

W związku z pojawieniem się takich banerów na budynkach starostwa skargę na działalność starosty złożył Rafał Maksymowicz, mieszkaniec Kijan, lider województwa lubelskiego Stowarzyszenia Polska 2050.

"Jako Stowarzyszenie Polska 2050 oraz jako reprezentanci oburzonych bilbordami mieszkańców powiatu łęczyńskiego wyrażamy nasz stanowczy sprzeciw wobec tego typu praktyk politycznych na budynkach należących do starostwa powiatowego" – napisał Rafał Maksymowicz.

Posiedzenie komisji w tej sprawie odbyło się w czwartek, 2 marca. Przewodnicząca komisji odczytała opinię prawną przygotowaną na jej wniosek przez lubelskiego adwokata Piotra Kamienobrodzkiego.

"W pierwszej kolejności należy mieć na względzie to, iż aby dana treść mogła być uznana za agitację wyborczą, w treści tej musi być zawarte w sposób wyraźny nakłanianie lub zachęcanie do głosowania w określony sposób" – napisał adwokat.

Mimo to Komisja Skarg, Wniosków i Petycji skierowała do zarządu wniosek o to, by w przyszłości nie pojawiały się już podobne banery na budynkach należących do powiatu, bo nie jest to dobrze odbierane przez mieszkańców.

Większość członków komisji była jednak za uznaniem skargi Maksymowicza za bezzasadną. 

Jeszcze jedna partyzantka

Tymczasem to nie koniec kontrowersji związanych z bilbordami z twarzą Sobonia. Baner ten zawisł na posesji w Jaszczowie, należącej do starosty Niewiadomskiego. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że baner został umieszczony na słupie energetycznym. Zdjęcie tego bilbordu wysłał nam Czytelnik i pyta: - Ciekawe czy starosta uzyskał zgodę na wykorzystanie słupa, czy to kolejna partyzantka?

- Zgodnie z polityką PGE Dystrybucja bez zgody spółki nie można wykorzystywać naszej infrastruktury na cele informacyjno-reklamowe, chociażby ze względów bezpieczeństwa. W razie awarii taki baner mógłby stanowić przeszkodę dla naszych pracowników dokonujących napraw. Nie ma znaczenia, że słup energetyczny znajduje się na prywatnej działce – informuje Karol Łukasik z biura prasowego lubelskiego oddziału PGE Dystrybucja.

W trybie dostępu do informacji publicznej zapytaliśmy więc spółkę, czy PGE Dystrybucja wyraziła zgodę na zawieszenie banneru.

"Do Spółki nie wpłynął wniosek właściciela działki o możliwość wykorzystania infrastruktury energetycznej do celów reklamowo-informacyjnych" – czytamy w odpowiedzi podpisanej przez prezesa PGE Dystrybucja Jarosława Kwaska, który dodał, że przy wskazanym adresie pracownicy spółki nie doszukali się żadnych banerów.

Odpowiedź tę otrzymaliśmy we wtorek, 1 marca. Rzeczywiście: już wtedy nie było banneru na posesji starosty. Zostało tylko uszkodzone ogrodzenie, na którym się podpierał. A to na wskutek wichur, które przeszły nad naszym powiatem w ostatnich dniach lutego.

 A starostę Krzysztofa Niewiadomskiego spytaliśmy, dlaczego zawiesił na jego posesji baner na słupie energetycznym bez wymaganych zgód. Czekamy na odpowiedź.

Czyścił baner w godzinach pracy? "Okoliczności są wyjaśniane"

Tymczasem otrzymaliśmy maila, w którym starostwo ustosunkowało się do innej sytuacji związanej z banerami z wizerunkiem Sobonia.

Przypomnijmy, że taki bilbord zawisł także w Milejowie na prywatnej budce rodziny należącej do rodziny jednego z powiatowych prominentów. Jednak wyczyścić bilbord przyjechał w godzinach pracy pracownik Powiatowego Zakładu Aktywności Zawodowej w Jaszczowie.

Starostę Krzysztofa Niewiadomskiego spytaliśmy, na czyje zlecenie pracownik powiatowej jednostki czyścił baner z wizerunkiem posła PiS i czy robił to w godzinach pracy.

"Okoliczności tego zdarzenia są wyjaśniane, a ewentualne konsekwencje zostaną wyciągnięte. Podkreślam z pełną stanowczością, że czynności te nie zostały zlecone przez Starostę Łęczyńskiego. Nadmieniam, iż bezpośrednim przełożonym jest osoba, której pracownik podlega, zgodnie ze schematem organizacyjnym jednostki" – odpowiedziała nam Magdalena Kuca, rzeczniczka starostwa.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy