Zgłoszenie o zdarzeniu wpłynęło do dyżurnego stanowiska kierowania 3 maja dokładnie o godzinie 00.58. Sytuacja była o tyle trudna, że pożary słomy charakteryzują się bardzo wysoką temperaturą oraz dużą ilością dymu, co znacznie ogranicza widoczność ratowników pracujących w nocy. Na miejsce natychmiast zadysponowana została OSP w Cycowie, należąca do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego. Do wsparcia ruszyli także funkcjonariusze z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Łęcznej oraz druhowie z OSP w Nowym Stręczynie i w Bekieszy.
Akcja gaśnicza przy tego typu zdarzeniach jest niezwykle pracochłonna i wymaga od ratowników dużej precyzji. Samo stłumienie widocznych płomieni to dopiero początek działań, ponieważ bele słomy mają tendencję do intensywnego tlenia się w środku. Strażacy musieli dokładnie przelać wodą każdą belę oraz rozgarnąć spalone resztki, aby wykluczyć ryzyko ponownego pojawienia się ognia.
Takie zdarzenia są okazją do przypomnienia o zasadach bezpieczeństwa przy składowaniu materiałów łatwopalnych. Bele słomy powinny być umieszczane w bezpiecznej odległości od budynków mieszkalnych i gospodarczych, co w razie nieszczęśliwego wypadku pozwala zminimalizować straty materialne i ułatwia strażakom prowadzenie akcji. Dzięki sprawnie przeprowadzonej interwencji przez zastępy Ochotniczej Straży Pożarnej oraz Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej ogień udało się opanować, zanim przeniósł się na inne obiekty.
Zdj. Pożary składowisk płodów rolnych stanowią poważne wyzwanie, a ich ostateczne dogaszanie często zajmuje wiele godzin i angażuje znaczne siły oraz środki
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.