Sprawa obsady stanowiska sołtysa w Nowogrodzie znalazła swój formalny finał podczas sesji Rady Miejskiej w Łęcznej w środę, 21 października. Radni pochylili się nad uchwałą w sprawie rozpatrzenia protestów, które wpłynęły do magistratu tuż po lipcowym zebraniu wiejskim. Za uznaniem protestu opowiedziało się 20 radnych na 20 obecnych na sali obrad. Decyzja ta formalnie zamyka krótki okres sprawowania funkcji przez Tomasza Wójcika i otwiera procedurę wyłonienia gospodarza wsi od początku.
Niezwykle zacięte lipcowe zebranie wiejskie
Początek całego zamieszania miał miejsce 19 lipca 2026 roku, kiedy to mieszkańcy Nowogrodu zebrali się, by wybrać nowego sołtysa w wyborach uzupełniających po rezygnacji Kamila Rabosa. Już pierwsza tura pokazała, że lokalna społeczność jest podzielona dokładnie na pół. Wydano wówczas 101 kart do głosowania. Oboje kandydujący uzyskali dokładnie po 49 głosów ważnych, a 3 głosy komisja skrutacyjna uznała za nieważne. Wobec równego wyniku, zgodnie z paragrafem 21 ustęp 2 statutu sołectwa, zarządzono natychmiastową dogrywkę.
Do drugiego głosowania przystąpiło 98 uprawnionych mieszkańców. Zgodnie z pierwotnym protokołem zebrania wiejskiego pierwszy kandydat zdobył 47 głosów, natomiast na Tomasza Wójcika padło 48 wskazań. Ponownie odnotowano 3 głosy nieważne. Różnica zaledwie jednego głosu przesądziła o powierzeniu funkcji sołtysa Tomaszowi Wójcikowi. Wynik ten wzbudził jednak ogromne emocje i wątpliwości części głosujących. Już następnego dnia, 20 lipca 2026 roku, do Urzędu Miejskiego w Łęcznej trafiły dwa oficjalne protesty wyborcze, w których mieszkańcy domagali się weryfikacji procedury liczenia głosów.
Więcej o sprawie w przyszłym wydaniu Wspólnoty Łęczyńskiej
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.