Gaz na trybunie B w Łęcznej
W 2. kolejce Betclic II Ligi rozegrano w Łęcznej derbowe spotkanie Górnika z Avią Świdnik. Był to pierwszy taki ligowy mecz od 18 lat. Kibice obu zespołów za sobą nie przepadają, więc na trybunach było gorąco. A frekwencja była imponująca - spotkanie obejrzało 3610 kibiców, a mogło być ich więcej, gdyby władze Górnika nie ograniczyły liczby dostępnych sektorów na to wydarzenie.
Sektor gości wypełnili fani Avii, natomiast wyjątkowo dużo kibiców zielono-czarnych stawiło się na trybunie B za bramką, gdzie swój zorganizowany doping prowadzą "Górnicy".
W drugiej połowie spotkania zrobiło się na trybunach na tyle gorąco, że sędzia przerwał na kilka minut spotkanie. Chodziło o interwencję służb porządkowych, które użyły wobec części kibiców Górnika na trybunie B gazu łzawiącego. Skutki tego odczuło wiele osób, w tym dzieci. Jak wynika z opublikowanych później w mediach społecznościowych materiałów, części poszkodowanych w tej sytuacji pomocy udzielali zabezpieczający ten mecz ratownicy medyczni.
Kara dla Górnika od Komisji Dyscyplinarnej PZPN
Okazało się, że w związku z tymi wydarzeniami konsekwencje wobec klubu wyciągnął Polski Związek Piłki Nożnej. Komisja Dyscyplinarna PZPN nałożyła na Górnika zakaz rozgrywania jednego meczu z udziałem publiczności na trybunach B i C. Chodzi o najbliższe spotkanie ligowe, w którym zielono-czarni zmierzą się z Podhalem Nowy Targ.
Kara nałożona przez Komisję Dyscyplinarną PZPN jest konsekwencją zachowania kibiców na trybunie B oraz C, czyli sektorze gości, naruszenia porządku i bezpieczeństwa na stadionie, które skutkowały przerwaniem meczu w 71. minucie w związku z interwencją służb porządkowych. W żadnym przypadku kara nie dotyczy oprawy kibiców
- wyjaśnia Grzegorz Szkutnik, prezes Górnika Łęczna.
Górnik podejmie Podhale w najbliższy piątek, 14 sierpnia, o godz. 18.
"Posiadacze karnetów na trybunę B zostaną przeniesieni na sektor A4. Jednocześnie informujemy, że podczas spotkania sektory A3 i A4 będą stanowiły sektor dopingujący"
- informuje klub w swoim komunikacie.
Prezes Górnika: Mam zastrzeżenia do sposobu działania służb porządkowych
Sposób, w jaki pracownicy firmy ochroniarskiej, wynajętej przecież przez klub do zabezpieczenia meczu Górnik - Avia, potraktowali część kibiców z trybuny B, wzbudziła ogromne oburzenie. W internecie są nagrania wideo, obrazujące to zajście. Widać na nich, jak ochrona wielokrotnie używa gazu łzawiącego wobec kibiców, a w odpowiedzi w kierunku ochroniarzy lecą różne przedmioty.
Jako prezes Górnika Łęczna mam zastrzeżenia do sposobu działania służb porządkowych podczas tego zdarzenia. W mojej ocenie zachowanie niektórych osób było nieadekwatne do sytuacji. Przedstawiciele firmy ochroniarskiej przedstawiają swoje działania jako reakcję na zachowanie najbardziej agresywnej grupy kibiców oraz próbę zapobieżenia wtargnięciu na płytę boiska. Klub nie podziela tej oceny i właśnie dlatego prowadzimy szczegółowe postępowanie wyjaśniające
- mówi nam Grzegorz Szkutnik.
Kara umowna od klubu dla firmy ochroniarskiej?
Niezależnie od decyzji Komisji Dyscyplinarnej PZPN, w klubie prowadzą własne, wspomniane postępowanie wyjaśniające dotyczące całego zdarzenia z udziałem kibiców i służb ochrony podczas meczu Górnik - Avia.
W ciągu 48 godzin od zakończenia meczu otrzymałem szczegółowe raporty od przedstawicieli firmy ochroniarskiej odpowiedzialnej za zabezpieczenie spotkania oraz od kierownika ds. bezpieczeństwa z ramienia klubu. Odbyło się również spotkanie z przedstawicielami firmy ochroniarskiej. Równolegle swoje postępowanie prowadzi policja. Jeżeli w jego wyniku zostanie stwierdzone naruszenie przepisów lub przekroczenie uprawnień, będzie to oczywiście miało swoje dalsze konsekwencje przed właściwymi organami państwa. Na początku przyszłego tygodnia odbędzie się kolejne spotkanie z przedstawicielami firmy ochroniarskiej
- zapowiada prezes Górnika Łęczna.
Niewykluczone, że klub będzie dążył do wyciągnięcia konsekwencji finansowych od firmy ochroniarskiej.
Naszym obowiązkiem jest dbałość zarówno o bezpieczeństwo wszystkich uczestników meczu, jak i o prawidłowe wykonywanie obowiązków przez podmioty, którym powierzamy zabezpieczenie naszych spotkań. Dbając o interes klubu i bezpieczeństwo kibiców zamierzamy wyciągnąć konsekwencje wobec firmy ochroniarskiej. Jakie? Jednym z rozważanych rozwiązań jest zastosowanie przewidzianej w umowie kary umownej. Na tym etapie nie chcę jednak przesądzać o ostatecznych decyzjach przed zakończeniem postępowania wyjaśniającego
- mówi Grzegorz Szkutnik.
Piątkowe spotkanie z Podhalem będzie trzecim meczem "Górników" przed własną publicznością w tym sezonie. Oprócz wspomnianego starcia z Avią, łęcznianie podjęli u siebie KKS 1925 Kalisz w ramach STS Pucharu Polski. Ten mecz z trybun obejrzało 1033 kibiców.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.