reklama

Górnik grał z Wisłą Kraków. Pięć goli w pierwszej połowie

Opublikowano:
Autor:

Górnik grał z Wisłą Kraków. Pięć goli w pierwszej połowie - Zdjęcie główne
Autor: Górnik Łęczna | Opis: Na początku kilka groźnych akcji skonstruowali gospodarze, ale bez skutku w postaci gola. Tymczasem w 11. minucie kapitalną, dynamiczną kontrę wyprowadzili "Górnicy"

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportDużo działo się w poniedziałkowym meczu przy Reymonta w Krakowie, gdzie Wisła podejmowała Górnika. Łęcznianie dwa razy trafili do bramki gospodarzy, ale do domu wrócili bez punktów.
reklama

Faworyt spotkania rozgrywanego w poniedziałek, 6 kwietnia, mógł być tylko jeden. Wisła to lider Betclic 1. Ligi, który pewnym krokiem zmierza po awans do PKO BP Ekstraklasy. Choć warto zaznaczyć, że "Biała Gwiazda" w 2026 roku gra nieco poniżej oczekiwań, krakowianie w sześciu ostatnich ligowych grach stracili aż siedem goli, notując przy tym cztery remisy i dwa zwycięstwa. 

Górnik gra jednak o utrzymanie, więc każdy mecz jest dla niego jak o życie. Do Krakowa zielono-czarni jechali w dobrych nastrojach, wszak ostatnio pokonali u siebie 3:0 Pogoń Grodzisk Mazowiecki. 

Na początku kilka groźnych akcji skonstruowali gospodarze, ale bez skutku w postaci gola. Tymczasem w 11. minucie kapitalną, dynamiczną kontrę wyprowadzili "Górnicy". W efekcie Jakub Myszor wpadł z piłką w pole karne, podał do Branislava Spáčila, a ten oszukał obrońcę i z bliska wpakował futbolówkę do siatki Wisły.

reklama

Odpowiedź krakowian przyszła w 19. minucie, gdy pięknym, precyzyjnym strzałem z dystansu popisał się Frederico Duarte. Łukasz Budziłek nawet nie podjął próby interwencji. 

Łęcznianie ponownie wyszli na prowadzenie w 29. minucie. Po sprytnie rozegranym rzucie rożnym i dośrodkowaniu Adama Deji, piłkę głową do bramki Wisły skierował Mateusz Hołownia. 

I znowu długo z prowadzenia nie cieszyli się goście, bo już w 37. minucie było 2:2. Tym razem po stałym fragmencie piłkę w pole karne Górnika wrzucili krakowianie, Marko Božić ją opanował i oddał strzał, z którym nie poradził sobie Budziłek. Wydaje się, że bramkarz zielono-czarnych mógł się w tej sytuacji zachować lepiej.

Rozwiń

Za chwilę Wisła była już na prowadzeniu. Zza szesnastki uderzył Julius Ertlthaler, był tam jeszcze rykoszet i piłka wpadła do bramki łęcznian. 

reklama

Co ciekawe, wynik ustalono już w pierwszej połowie - rezultat bowiem nie uległ zmianie po przerwie. Górnik przegrał na wyjeździe z Wisłą 2:3. To 13 porażka łęcznian w tym sezonie. Po 27 meczach zielono-czarni mają tylko 20 punktów i są przedostatni ze stratą sześciu puktów do bezpiecznego miejsca w tabeli. 

Teraz mecz przed własną publicznością. W sobotę, 11 kwietnia, "Górnicy" podejmą Chrobrego Głogów. Początek rywalizacji o godz. 19.30. 

Wisła Kraków - Górnik Łęczna 3:2 (3:2)
Bramki: Duarte 19', Božić 37', Ertlthaler 41' - Spáčil 11', Hołownia 29'.
Wisła: Letkiewicz - Giger, Biedrzycki (61' Uryga), Grujčić, Lelieveld (90' Krzyżanowski) - Duarte (83' Kuziemka), Duda (83' Carbó), Igbekeme, Ertlthaler, Božić - Rodado (90' Omić).
Górnik: Budziłek - Nowogoński, Kruk (72' Szabaciuk), Guček, Jaroszyński, Hołownia (46' Biedrzycki) - Myszor (62' Paryzek), Deja, Kryeziu (62' Ahmedov), Orlik - Spáčil (46' Janaszek).
Żółte kartki: Rodado - B.Biedrzycki.
Sędziował: Piotr Urban (Warszawa).
Widzów: 23 630.

reklama
reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo