Reklama

Górnik przegrał z Podbeskidziem 0:1. Znów do bólu nieskuteczni Górnicy

Opublikowano:
Autor:

Górnik przegrał z Podbeskidziem 0:1. Znów do bólu nieskuteczni Górnicy - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Łęcznianie mieli przewagę, wciąż atakowali i... nagle stracili bramkę. "Górale" oddali pierwszy celny strzał i zdobyli gola. Powtarza się scenariusz znany z poprzednich wyjazdowych meczów: Zielono-czarni grali lepiej, a mimo to przerali. To piąta z rzędu porażka łęcznian na wyjeździe. 

W dziewiątej minucie gospodarze stworzyli pierwszą niebezpieczną sytuację dla łęcznian. Mocny stzał z 20 metrów oddał Krzystof Chrapek, ale piłka przeleciała obok bramki. Minutę później kolejną akcję Podbeskidzia zatrzymał Szmatiuk i Prusak. 

 "Górale" nadal nie odpuszczali, wywalczyli kolejny rzut rożny i po dośrodkowaniu piłkę przyjął Pavol Stano i uderzył z woleja minimalnie nad poprzeczką.  

Później to Górnicy zaczęli atakować i dyktować gościom swój styl gry. Hasani odwrócił się z piłką i ograł obroncę, po czym oddał piękny strzał, ale udało mu się wywalczyć jedynie kornera. W 16 minucie miał jeszcze lepszą okazję po kapitalnym podaniu Bonina, ale niestety nie wykorzystał sytuacji sam na sam z bramkarzem. 

W 37 minucie Mraz dośrodkował wprost na głowę Bożicia, który odda groźny strzał, jednak nad poprzeczką. Parę minut później strzelał Mraz, ale piłka przeleciała centryment obok lewego słupka. 

W pierwszej połowie Górnicy mieli mnóstwo okazji, ale zabrakło dokładności. 

Początek drugiej połowy to kilka celnych strzałów Górnika, które jednak nie mogły zaskoczyć bramkarza Podbeskidzia. Ale niebezpiecznie zrobiło się też pod bramką Sergiusza Prusaka. W 61 minucie dobrą akcję gospodarzy wypracował Sokołowski, podał do Demjana, który na nasze szczęście nie trafił w światło bramki.  

Dwie minuty później znowu atakowali piłkarze z Łęcznej. Strzal Bonina broni jednak Pesković, który trzeci raz ratuje "Górali" przed stratą gola. 

W 69 minucie piłkarze Podbeskidzia zdobyli gola. Robert Demjan uderza z główki po dośrodkowaniu Adama Pazio. Prusak jest bez szans. Pierwszy celny strzał "Górali" i od razu gol "z niczego". 

Po tym jak gospodarze objęli prowadzenie, uwierzyli w swoje umiejętności i zaczęli częsciej atakować. W 80 minucie kibice gospodarzy już zaczęli cieszyć się z drugiego gola Demjana, ale był na spalonym.  Groźnie zrobiło się także sześć minut później, ale akcję "Górali" zmarnował Malinowski.  

W 90 minucie powinno być 1:1! Fantastyczna sytuacja dla Górnika. Szmatiuk był nie dalej niż metr od linii bramki, ale naszemu stoperowi piłka przeleciała między nogami przy próbie wślizgu, którym chciał wbić dośrodkowaną piłkę. 

 

Składy:

PODBESKIDZIE BIELSKO-BIAŁA

33. Michal Pesković – 10. Marek Sokołowski (K), 16. Pavol Stano, 17. Dariusz Pietrasiak, 30. Piotr Tomasik – 18. Bartosz Śpiączka, 11. Anton Sloboda, 27. Adam Deja, 14. Damian Chmiel – 77. Maciej Korzym, 15. Krzysztof Chrapek.

Rezerwowi: 1. Richard Zajac, 32. Adam Pazio, 5. Frank Adu Kwame, 26. Bartłomiej Konieczny, 22. Artur Lenartowski, 8. Piotr Malinowski, 23. Robert Demjan.

 

GÓRNIK ŁĘCZNA

79. Sergiusz Prusak (K) – 22. Łukasz Mierzejewski, 23. Maciej Szmatiuk, 24. Tomislav Bożić, 2. Patrik Mraz – 15. Grzegorz Bonin, 7. Tomasz Nowak, 20. Lukas Bielak, 14. Shpetim Hasani, 19. Miroslav Bożok – 11. Fedor Cernych.

Rezerwowi: 1. Silvio Rodić, 4. Veljko Nikitović, 6. Paweł Sasin, 9. Sebastian Szałachowski, 17. Radosław Pruchnik, 25. Marcin Kalkowski, 87. Filip Burkhardt.

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE