reklama

Górnik wreszcie się przełamał i już nie jest ostatni w lidze! Debiutancki gol

Opublikowano:
Autor:

Górnik wreszcie się przełamał i już nie jest ostatni w lidze! Debiutancki gol - Zdjęcie główne
Autor: Górnik Łęczna/Archiwum | Opis: Luka Guček (na zdj. z nr 29) strzelił w piątek swojego pierwszego oficjalnego gola w barwach Górnika Łęczna.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportNareszcie! - to najlepsze, zwięzłe podsumowanie piątkowego meczu Górnika. Łęcznianie w 22. kolejce Betclic 1. Ligi wygrali na swoim stadionie z GKS-em Tychy. Dla zielono-czarnych to dopiero drugie, bardzo długo wyczekiwane, zwycięstwo w tym sezonie. O losach rywalizacji zadecydował jeden gol, zdobyty przez zawodnika, dla którego było to pierwsze trafienie w barwach nowego klubu.
reklama

Do starcia w Łęcznej z GKS-em Tychy zielono-czarni przystępowali po rozczarowującym otwarciu ligowej rywalizacji w 2026 roku. "Górnicy" pod wodzą nowego trenera, Jurija Szatałowa, wywalczyli w dwóch pierwszych meczach tylko punkt. W piątek drużyna była osłabiona brakiem kilku ważnych zawodników - przede wszystkim Jakuba Bednarczyka, ale także Dawida Tkacza i Kamila Orlika.

Do Łęcznej przyjechała ekipa, która tak jak Górnik, walczy o utrzymanie w Betclic 1. Lidze. A z nią była gwiazda polskiej piłki i nie jest tu mowa o żadnym z piłkarzy GKS-u Tychy, a oczywiście o szkoleniowcu tego zespołu - Łukaszu Piszczku. Podopieczni byłego zawodnika m.in. Borussii Dortmund także są w strefie spadkowej i także w dwóch premierowych spotkaniach w 2026 roku zdobyli ledwie jeden punkt.

reklama

Lepsi w pierwszej połowie tego meczu byli gospodarze. Potwierdzał to wynik, bo do szatni piłkarze obu ekip schodzili przy 1:0 dla Górnika. Gola w 38. minucie gry strzelił Luka Guček, który trafił głową z bliska po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Centrę do słoweńskiego defensora przedłużył Fryderyk Janaszek.

Łęcznianie powinni do przerwy prowadzić większą różnicą goli, jednak świetnej okazji nie wykorzystał Patryk Paryzek, którego strzał najpierw zatrzymał bramkarz GKS-u Tychy, a później napastnik dobijając trafił w poprzeczkę.

W drugiej części na boisku było bardzo dużo walki, mniej jakościowego grania w piłkę. Sędzia co chwilę musiał przerywać grę ze względu na przewinienia piłkarzy obu ekip. Niemniej, więcej do powiedzenia w ofensywie nadal mieli "Górnicy".

reklama

I choć nie zamienili tego na gola, to po ostatnim gwizdku mogli się cieszyć. Nareszcie - na zwycięstwo zielono-czarni czekali od października ub.r. Dzięki wygranej 1:0 nad GKS-em Tychy, Górnik nie jest już ostatni w tabeli, bo przeskoczył w niej właśnie piątkowych rywali.

Po tym meczu łęcznianie mają 15 punktów zdobytych w 22 grach.

W następnej kolejce Górnik zagra na wyjeździe z Pogonią Siedlce. Ten mecz w piątek, 27 lutego, o godz. 18. 

Górnik Łęczna - GKS Tychy 1:0 (1:0)
Bramka: Guček 38'. 
Górnik: Budziłek - Spáčil (60' Nowogoński), Szabaciuk, Guček, Jaroszyński, Ogaga - Janaszek (60' Śpiączka), Deja, Kryeziu, Myszor - Paryzek (90' Ahmedov).
Tychy: Mądrzyk - Keiblinger, Tecław, Łasicki, Silva, Kubik (77' Sandoval) - Kądzior (27' Łysiak), Listkowski (61' Wełniak), Wuwer (77' Szpakowski), Barański - Rumin (61' Krawczyk).
Żółte kartki: Jaroszyński, Spáčil, Budziłek - Listkowski, Tecław.
Sędziował: Łukasz Karski (Słupsk). 

reklama
reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo