Starcie, które odbyło się w co-main evencie gali, rozpoczęło się od dynamicznej wymiany ciosów. Tom Breese, ukarany wcześniej odjęciem punktu za przekroczenie limitu wagowego, próbował narzucić własne tempo, jednak to Polak wykazywał się większą precyzją i szybkością. Oleksiejczuk skutecznie kontrował, umiejętnie korzystając z lewego prostego i ciosów na korpus.
Kluczowy moment pojedynku nastąpił, gdy Brytyjczyk spróbował wyprowadzić kolejny cios z przedniej ręki. W odpowiedzi Oleksiejczuk zareagował błyskawiczną kontrą – potężny lewy sierpowy dosięgnął rywala, poważnie go naruszając. Widząc swoją szansę, Polak natychmiast przeszedł do ofensywy, zasypując przeciwnika czteroelementową kombinacją ciosów. Breese upadł na matę, a Oleksiejczuk dopełnił dzieła zniszczenia uderzeniami w parterze, zmuszając sędziego do przerwania walki.
To zwycięstwo było już trzynastym w ostatnich czternastu pojedynkach 25-letniego zawodnika z Bark w gminie Cyców. Oleksiejczuk odniósł trzeci triumf z rzędu, udowadniając, że jest jednym z najbardziej perspektywicznych polskich zawodników w swojej kategorii wagowej.
Jego efektowna wygrana w Zadarze bez wątpienia przyciągnie uwagę czołowych organizacji MMA. Czy zobaczymy Cezarego wkrótce na jeszcze większej scenie? Czas pokaże, ale jedno jest pewne – jego zwycięski marsz trwa, a kolejne wyzwania wydają się być jedynie kwestią czasu.
Zobacz końcówkę starcia naszego Czarka. Kliknij TUTAJ.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.