Jedną z pierwszych decyzji nowego trenera Górnika było skrócenie urlopów piłkarzy o dwa dni - pierwotnie drużyna miała wrócić do wspólnych treningów 7 stycznia, ale termin premierowych zajęć wyznaczono na poniedziałek, 5 stycznia.
Do dyspozycji Jurija Szatałowa było w poniedziałek 25 piłkarzy, w tym pięciu bramkarzy. Trening został zorganizowany na krytym boisku pod balonem, obok stadionu GKS-u.
Kilku zawodników, za pozwoleniem sztabu szkoleniowego, nie wzięło udziału w poniedziałkowym treningu. Zabrakło: Pawła Jaroszyńskiego, Georga Abbotta, Solo Traore, Szymona Krawczyka, Dawida Kroczka, oraz Marcela Masara. Trzech ostatnich pod koniec ub.r. klub umieścił na liście transferowej - oficjalnie zakomunikowano, że otrzymali oni zgodę na poszukiwanie nowego klubu, a więc Górnik nie wiąże z nimi przyszłości.
Z drużyną w poniedziałek ćwiczył zawodnik klubowej Akademii Igor Gąsławski (rocznik 2008).
W zajęciach nie mógł wziąć za to udziału Bartosz Śpiączka. Doświadczony napastnik wciąż zmaga się z kontuzją, jakiej nabawił się we wrześniu ub.r., w meczu z Wisłą Kraków.
– Rekonwalescencja przebiega pomyślnie i zgodnie z planem. Niebawem zawodnik przejdzie badania kontrolne potwierdzające prawidłowy przebieg powrotu do zdrowia. Po tych badaniach podjęta zostanie decyzja o powrocie do treningów z zespołem – powiedział Paweł Artykiewicz, główny fizjoterapeuta Górnika Łęczna, cytowany przez klubowe media.
Z naszych ustalenia wynika, że "Śpiona" będzie mógł wrócić do treningów na pełnych obrotach najwcześniej z końcem stycznia. Napastnik z pewnością nie będzie gotowy do gry w pełnym wymiarze od pierwszego meczu ligowego. A ten już 8 lutego, gdy "Górnicy" zagrają na wyjeździe z Puszczą Niepołomice.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.