reklama

Pomocnik odszedł z Górnika, twierdzi, że "z winy klubu". Zielono-czarni idą do piłkarskiego sądu

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Pomocnik odszedł z Górnika, twierdzi, że "z winy klubu". Zielono-czarni idą do piłkarskiego sądu - Zdjęcie główne
Autor: Górnik Łęczna/Archiwum | Opis: Portugalczyk nie był wiodącą postacią w łęczyńskiej ekipie. A tym bardziej po przyjściu do klubu Jurija Szatałowa, gdy ani razu nie wszedł na murawę.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportW kadrze pierwszoligowego piłkarskiego Górnika Łęczna nie ma już doświadczonego, 29-letniego środkowego pomocnika. Zawodnik zadeklarował w mediach społecznościowych: "Odchodzę z czystym sumieniem, wiedząc, że przez cały czas zachowywałem profesjonalizm". Klub widzi sprawę zupełnie inaczej. I podejmuje kroki prawne.
reklama

Za Szatałowa nie zagrał ani minuty

29-letni środkowy pomocnik Rafa Santos związał się z Górnikiem Łęczna w sierpniu ub.r. W rundzie jesiennej, pod wodzą trenerów Macieja Stolarczyka i Daniela Ruska, zaliczył łącznie 14 występów w zielono-czarnych, z czego osiem w pierwszym składzie. Raz wpisał się na listę strzelców. 

Portugalczyk nie był wiodącą postacią w łęczyńskiej ekipie. A tym bardziej po przyjściu do klubu Jurija Szatałowa, gdy ani razu nie wszedł na murawę. Tylko dwa razy znalazł się w kadrze meczowej. 

"Zamykam ważny rozdział mojej kariery"

Tymczasem, 26 marca - w czasie przerwy od rozgrywek Betclic 1. Ligi na mecze reprezentacji, Rafa Santos na swoim koncie na Instagramie opublikował oświadczenie. 

reklama

"Dzisiaj zamykam ważny rozdział mojej kariery. Piłka nożna nie zawsze polega tylko na tym, co dzieje się na boisku. Czasami największe wyzwania przychodzą z sytuacji, nad którymi nie mamy kontroli. W ciągu ostatnich miesięcy spotkałem się z okolicznościami niezgodnymi z wartościami, warunkami oraz szacunkiem, które uważam za niezbędne do występowania na najwyższym poziomie. Te momenty były wymagające zarówno zawodowo, jak i osobiście, i ostatecznie doprowadziły mnie do podjęcia trudnej, ale niezbędnej decyzji"

- napisał zawodnik.

Rozwiń

W tym samym komunikacie oznajmił, że to jego koniec w Górniku Łęczna. 

"Odchodzę z czystym sumieniem, wiedząc, że przez cały czas zachowywałem profesjonalizm, zaangażowanie i pełen szacunek. Niestety, nie wszystko zależy od nas, ale sposób naszej odpowiedzi na takie sytuacje definiuje, kim jesteśmy. Chciałbym serdecznie podziękować moim kolegom z zespołu, sztabowi i wszystkim, którzy za mną stali i mnie wspierali podczas tej przygody. Zawsze będę nosił ze sobą pozytywne chwile, lekcje, których się nauczyłem i rozwój, który otrzymałem od tego doświadczenia"

reklama

- dodał Portugalczyk. 

Prezes komentuje w mediach społecznościowych. Po sześciu dniach

Za chwilę media poinformowały, że piłkarz rozwiązał kontrakt z winy klubu. Dopiero po kilku dniach do sprawy odniósł się prezes Górnika Łęczna. W odpowiedzi do wpisu innego użytkownika w mediach społecznościowych, konkretnie na portalu X.

"Górnik Łęczna złożył do PSP pozew o ustalenie bezskuteczności oświadczenia zawodnika o jednostronnym rozwiązaniu kontraktu z winy klubu. Klub nie posiada żadnych zaległości wobec Rafaela Santosa i nie posiadał na dzień rozwiązania kontraktu przez zawodnika"

- napisał 1 kwietnia Grzegorz Szkutnik, prezes Górnika Łęczna SA. 

reklama

"Pozew był przygotowywany wcześniej. My rozmawiamy o faktach. Pozew złożony dzisiaj o godz. 16.03"

- dodał Grzegorz Szkutnik, po komentarzach internautów zdziwionych brakiem oficjalnej informacji od klubu dotyczącej tej sprawy przez kilka dni po publikacji oświadczenia Rafy Santosa. 

Sprawa trafi do sądu

Ostatecznie klub wydał komunikat w tej sprawie w czwartek, 2 kwietnia, informując, że stanowczo nie zgadza się z treścią oświadczenia Rafy Santosa, ani z wskazaną w tym oświadczeniu podstawą prawną. 

"W ocenie Klubu działanie zawodnika jest bezzasadne i pozostaje w sprzeczności zarówno z obowiązującymi przepisami, jak i zapisami zawartego kontraktu. W dniu 1 kwietnia 2026 roku Klub skierował sprawę do Piłkarskiego Sądu Polubownego przy Polskim Związku Piłki Nożnej, wnosząc o stwierdzenie bezskuteczności oświadczenia zawodnika"

reklama

- potwierdzono słowa prezesa. 

Jednocześnie przedstawiciele Górnika zastrzegli, że "do czasu rozstrzygnięcia sprawy przez właściwy organ, Klub nie będzie udzielał dalszych komentarzy w tej sprawie". 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo