Najpierw był asystentem, później przejął stery
Sezon Daniel Rusek zaczynał jako asystent Macieja Stolarczyka. Po tym, jak ten pożegnał się z Górnikiem, Daniel Rusek przejął prowadzenie pierwszego zespołu. Pod jego wodzą zielono-czarni rozegrali osiem meczów ligowych. Zaczęli dobrze, od zwycięstwa z Miedzią Legnica, ale potem było gorzej - w siedmiu spotkaniach wywalczyli dwa punkty.
Jurij Szatałow nie widział Daniela Ruska w swoim sztabie
Na początku stycznia nowy prezes Górnika, Grzegorz Szkutnik, zatrudnił na stanowisku pierwszego trenera Jurija Szatałowa. Tymczasem Daniel Rusek miał jeszcze do końca sezonu umowę na pracę w roli asystenta trenera. W klubie postanowili jednak z tego nie skorzystać. Jurij Szatałow zdecydował, że Daniela Ruska w jego sztabie nie będzie.
- Rozmawiałem w niedzielę z trenerem Ruskiem. Sam znalazłem się w podobnej sytuacji do niego w latach 90-tych, kiedy zaczynałem być trenerem. Pracując w Amice Wronki byłem asystentem, później krótko pierwszym trenerem, po czym ponownie zostałem asystentem. Zauważyłem wtedy, że zawodnicy kompletnie zmienili do mnie podejście. Doszło do zmiany na minus i powiedziałem to trenerowi, że taka roszada tam i z powrotem przy braku dobrych wyników sprawia, że musimy się rozstać. Choćby po to, by dać bodziec dla zawodników, że startujemy od nowa - wyjaśnia Jurij Szatałow.
Do naprawy jest mentalność
Doświadczony szkoleniowiec twierdzi, że do naprawy jest przede wszystkim mentalność zespołu, który w tym sezonie notował fatalne wyniki.
- Moja praca będzie polegać przede wszystkim na tym, by zmienić mentalność tych piłkarzy. Kiedy w 19. meczach ponosi się tyle porażek, to w nawyk wchodzi myśl, że jest się przegranym. To trzeba odwrócić i nastawić zespół na ciężką pracę. Do pomocy będę miał asystentów Łukasza Mierzejewskiego i Roberta Skoka. Do tego w sztabie będzie Piotr Wilawer, Sergiusz Prusak i trener z Akademii Luiz Mołodecki. Tak będzie wyglądać mój sztab - opisuje 62-latek.
Nowy trener dobrze zna Łukasza Mierzejewskiego
Asystentem Jurija Szatałowa będzie teraz Łukasz Mierzejewski. W przeszłości bronił barw Górnika, konkretnie w latach 2014-2017. 43-latek na koncie ma ponad 200 meczów w ekstraklasie oraz sześć występów w reprezentacji Polski. Po zakończeniu kariery piłkarskiej został trenerem. Prowadził Lewarta Lubartów, Avię Świdnik i Sandecję Nowy Sącz.
- Z Mierzejewskim rozmawiałem w niedzielę dość długo i przedstawił mi swoją pracę jako trenera Sandecji Nowy Sącz. Trener przekazał mi swój pomysł na grę w poszczególnych systemach i ją zaakceptowałem. Liczę więc na owocną współpracę - mówi o nowym asystencie Jurij Szatałow.
- Pierwszy raz spotkaliśmy się w Cracovii. Kiedy przychodził do mnie na rozmowy zawodnik, który zaczynał rozmowę od pytania "dlaczego nie gram" to od razu wylatywał z gabinetu. Mierzejewski rozmawiając ze mną pytał, co może zrobić inaczej, lepiej na boisku. Dlatego jako piłkarz założenia taktyczne wykonywał w stu procentach. Miałem to w pamięci i to był jeden z powodów, dla którego chciałem ponownie zacząć z nim współpracować - dodał trener Górnika.
Zielono-czarni wrócili do treningów poniedziałek, 5 stycznia. Przed nimi krótki okres przygotowawczy - już 8 lutego pierwszy mecz ligowy.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.