Reklama

Elektrownia w Starej Wsi. Prąd także ratuje ludzkie życie [KOMENTARZ]

Opublikowano:
Autor:

Elektrownia w Starej Wsi. Prąd także ratuje ludzkie życie [KOMENTARZ] - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Budowa elektrowni koło Łęcznej spowoduje 30 zgonów w ciągu roku – grzmią ekolodzy i próbują zablokować inwestycję. Jednak nie wszyscy są aż tak radykalni. – Ile osób umrze na salach operacyjnych, kiedy zabraknie prądu? – pyta dr Grzegorz Chocian, prezes zarządu Fundacji Konstruktywnej Ekologii Ecoprobono.

Komentarz dr. Grzegorza Chociana do naszego tekstu „Coraz bliżej do budowy elektrowni”:

 „Dobrze, że organizacje myślą nie tylko o porostach, ale także o człowieku. Dlatego trudno bagatelizować informację protestujących o ryzyku 30 zgonów w skali roku w skali kraju, powodowanych ich zdaniem przez planowaną inwestycję. Warto też zauważyć, że przeciwnicy inwestycji  postulują stosowanie możliwie najlepszych technologii. Może to oznaczać, iż nie są inwestycji przeciwni, tylko oczekują lepszych zabezpieczeń.

Przy czym nie bardzo rozumiem, jak wyliczono owe 30 zgonów, i dlaczego w skali całego kraju? Nie wiem też w skali którego kraju, skoro lokalizacja przyszłej elektrowni jest ustalona, a średnioroczna róża wiatrów nie daje podstaw do wnioskowania o oddziaływaniach na terenie całego kraju.

Ja chciałbym wiedzieć, wzorem statystyki mówiącej o 30 przedwczesnych zgonach w efekcie zrealizowania tej inwestycji, ile osób może umrzeć na skutek niepodejmowania tego typu przedsięwzięcia. Obowiązek takiej analizy wynika wprost z zapisów Art 66 ust 1 pkt 4 ustawy z dnia 3 X 2008 o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko (Dz. U. z 2008 r. Nr 199, poz. 1227 z późn. zm.). 

Chciałbym wiedzieć, ile osób nie przeżyje zimy w nieogrzewanych budynkach? Ile osób może umrzeć na salach operacyjnych, oddziałach OIOM, gdzie zabraknie prądu, a ile może zginąć w wypadkach drogowych po nagłym wyłączeniu prądu w wielu miejscowościach? To jest możliwy efekt przedłużającego się wyłączenia prądu tzw. „blackout-u”, który w Polsce już miał miejsce i będzie narastał w przypadku niepodejmowania inwestycji w moce wytwórcze i systemy przesyłania energii. 

Nie możemy zachowywać się dwulicowo, z jednej strony wymagać wygód, a z drugiej strony protestować przeciwko nim. Możemy natomiast i powinniśmy od inwestora wymagać najwyższej jakości jego technologii.

Niezależnie od samej inwestycji chciałbym również wiedzieć ile z osób, które protestują, ma w indeksach ukończonych studiów wpis ekolog lub wpis tożsamy, potwierdzający prawo do posługiwania się mianem "ekologa". Reguluje to właściwy dokument krajowych kompetencji zawodowych. Nie chciałbym, aby każdego protestującego,  nazywać ekologiem, bo nie każdego nazywamy lekarzem, adwokatem, górnikiem, czy astronautą.”

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE