Reklama

Mikołaj potrzebuje naszej pomocy! Nie pozwólmy na nawrót nowotworu

Opublikowano:
Autor:

Mikołaj potrzebuje naszej pomocy! Nie pozwólmy na nawrót nowotworu - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Lekarze wycięli guza o wielkości grejpfruta. Teraz jednak rodzice boją się nawrotu raka. Nadzieją jest specjalna szczepionka antynowotworowa.  Jeśli u Mikołaja dojdzie do nawrotu choroby, praktycznie nie ma szans na wyleczenie - mówią jego lekarze.

Zabawki przestały cieszyć

W styczniu ubiegłego roku chłopiec źle się poczuł. Gdy gorączka nie chciała ustąpić, trafił do szpitala. Lekarkę badającą Mikołaja zaniepokoił wygląd jego skóry.

- Najpierw podejrzewano białaczkę, ale już po kilku dniach przyszła ulga – odrzucono nowotwór, ponieważ antybiotyki zaczęły działać. Lekarze zaczęli już nawet mówić o wypisie ze szpitala. Jeszcze tylko badanie USG główki i brzuszka – rutynowa procedura. Nagle jednak znów usłyszałam o raku. Tym razem nikt nie mówił już o podejrzeniu. Wszystko było pewne. To nie białaczka, a inny nowotwór – mówi Żaneta Siedlecka pochodząca z Łęcznej mama Mikołaja.

Rodzice usłyszeli przerażającą diagnozę: neuroblastoma - nowotwórzłośliwy nowotwór dziecięcy. W brzuszku Mikołaja wykryto guz wielkości grejpfruta – 12 x 9 centymetrów.

Zaczęto zmniejszać guza chemioterapią. - Z dnia na dzień coraz trudniej ją znosił – spuchł, na jego ciele pojawiły się czerwone plamy. Siedział cały blady na wielkim szpitalnym łóżku. Coraz mniej interesowały go jego ulubione zabawki – ostatni znak dzieciństwa w smutnej, szpitalnej rzeczywistości – opowiada mama Mikołaja.

Milion złotych od darczyńców

Po ósmym cyklu chemioterapii zabrano Mikołaja na blok operacyjny, gdzie lekarzom udało się usunąć guza w całości. Następnie Mikołaj przeszedł megachemię, autoprzeszczep szpiku i radioterapię. Ze względu na bardzo agresywną postać nowotworu konieczna była również immunoterapia przeciwciałami anty-GD2 w Greifswaldzie w Niemczech.

- Niestety była bardzo kosztowna i nierefundowana. W przypadku Mikołaja koszt wynosił ponad 1,2 miliona złotych i tylko dzięki 46 tysiącom dobrych ludzi z całej Polski, którzy ruszyli na pomoc, udało się zebrać całą kwotę – dziękuje Żaneta Siedlecka. Zbiórka dla Mikołaja prowadzona była na portalu www.siepomaga.pl, gdzie udało się zebrać niemal milion zł.

Guz został wycięty, ale teraz rodzina obawia się nawrotu raka. Temu zapobiec może szczepionka antynowotworowa w nowojorskiej klinice, która pobudzi organizm Mikołaja do wytwarzania przeciwciał już do końca życia.

Największa skuteczność szczepionki istnieje w ciągu 100 dni po zakończeniu leczenia przeciwciałami. Czasu jest mało, bo takie leczenie Mikołaja zakończyło się 4 kwietnia br.

- 2 czerwca Mikuś obchodził drugie urodziny. Moim największym marzeniem jest to, żeby nie drżeć o każde kolejne... Proszę o pomoc – apeluje mama chłopca.


Zbiórka dla Mikołaja Siedleckiego prowadzona jest na portalu siepomaga.pl - LINK

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE