Reklama

Wót: Być może potwierdziłem nieprawdę

Opublikowano:
Autor:

Wót: Być może potwierdziłem nieprawdę - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Gmina Milejów: Sprawa kontrowersyjnych inwestycji kolejny raz rozgrzała atmosferę na sesji Rady Gminy Milejów. Przeciwniczki spalarni odpadów medyczych i fermy na prawie 40 tys. kur podnosiły, że inwestycje te mają powstać w obszarze chronionym. 

Przypomnijmy, że miejscowy rolnik planuje budowę farmy hodowlanej w Wólce Łańcuchowskiej. Chce w niej trzymać 39,5 tys. kur. Sanepid nie miał uwag co do tej inwestycji, a Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Lublinie stwierdziła, że wymaga sporządzenia raportu oddziaływania na środowisko. Obecnie trwa postępowanie.

–  Odory już są tutaj od dużej chlewni. Kurnik będzie kumulował ten odór. Będzie też emitować gazy, takie jak amoniak. Nie żyjemy w szklanej kuli, nie liczymy na to, że te emisje nie przekroczą granic działek. Osobną sprawą jest otulina Nadwieprzańskiego Parku Krajobrazowego, która jest strefą ochronną wyznaczoną dla ochrony środowiska w celu zabezpieczenia przed zagrożeniami wynikającymi z działalności człowieka – mówiła na sesji 20 czerwca Rady Gminy Milejów mieszkanka Górnego, która została stroną w postępowaniu, gdyż mieszka blisko działki, na której ma powstać ferma.  

Wójt: Teraz nie rozstrzygnę tego

Kobieta przyszła także na ostatnią sesję w środę 24 lipca. Nawiązała do mapy, która jest zawieszona w pokoju pracownika merytorycznego Urzędu Gminy Milejów. Uważa, że budowa tak dużego kurnika nie jest zgodna z planem zagospodarowania przestrzennego. 

– Działka, na której ma zostać zbudowana ferma, położona jest w chronionej podstrefie C1, więc nie mogą tu powstawać tego typu inwestycje – mówiła.

- My posługujemy się planem zagospodarowania przestrzennego, budowa fermy z budynkiem mieszkalnym jest z nim zgodna, jesteśmy tego pewni na tym etapie. Być może chodzi o Plan ochrony parków krajobrazowych, może pani myli pojęcia. Proszę złożyć pytanie na piśmie, odpowiemy, bo teraz nie rozstrzygnę tego - mówił wójt Tomasz Suryś. 

Na sesji obecna była także Anna Wójcik, mieszkanka Antoniowa, która sprzeciwia się budowie spalarni odpadów medycznych w Antniowie-Kolonii. Prosiła o przyniesienie mapy na sesję. Wójt początkowo nie godził się na to, mówiąc, że nie ma warunków, ale w końcu sam poprosił o przyniesienie mapy.

"Tutaj nie można robić nic"

- Ta mapa wisi za plecami urzędników, ale nikt nawet na nią nie spojrzał i nie pochylił się nad dokumentami. Antoniów też jest w strefie C1 pod ochroną, a wójt wydał 2 razy oświadczenie, że inwestycja [budowa spalarni odpadów – przyp. KK] jest zgodna z planem – mówiła Anna Wójcik.

- Jeżeli tak pani twierdzi, to być może potwierdziłem nieprawdę – odpowiedział nieoczekiwanie wójt Tomasz Suryś.

W końcu urzędnicy przynieśli na salę mapę. Anna Wójcik pokazała tzw. strefę C1. – Otóż tutaj nie można robić nic. Można tylko uzupełniać zabudowę, która ma być zharmonizowana m. in. ze środowiskiem parku krajobrazowego – mówiła Anna Wójcik. 

Kamil Kulig

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE