Sołtys wsi Krzysztof Kłębokowski w rozmowie z naszą redakcją nie ukrywał wtedy frustracji. Mówił o wieloletnim poczuciu ignorowania przez instytucje odpowiedzialne za utrzymanie dróg powiatowych i apelował o pomoc. W emocjonalnych słowach podkreślał, że mieszkańcy chcą jedynie normalnej, bezpiecznej drogi do swoich domów.
Na końcu artykułu sołtys skierował także publiczne zaproszenie do starosty powiatu łęczyńskiego Łukasza Reszki, zachęcając go, by przyjechał do Wólki Łańcuchowskiej i na własne oczy zobaczył stan drogi, z której codziennie korzysta około sześćdziesięciu gospodarstw.
Doraźne naprawy i wizyta w terenie
Okazuje się, że publikacja nie pozostała bez echa. Chwilę po ukazaniu się artykułu na drodze pojawiły się ekipy wykonujące doraźne naprawy nawierzchni. Największe ubytki zostały załatane, co, choć nie rozwiązuje problemu kompleksowo, poprawiło przejezdność trasy.
Najważniejszym efektem nagłośnienia sprawy była jednak wizyta władz powiatu na miejscu. Do Wólki Łańcuchowskiej przyjechali starosta Łukasz Reszka oraz wicestarosta Szymon Czech. Na miejscu spotkali się z sołtysem oraz rozmawiali o stanie drogi i możliwościach jej remontu.
Sam starosta odniósł się do sprawy w opublikowanym później komunikacie, w którym podkreślił, że problem narastał przez wiele lat.
– Wyraźnie widać, że mamy do czynienia z problemem narastającym od wielu lat. To nie są zaniedbania z ostatnich miesięcy, ale efekt dawnych decyzji, zaniedbań i braku skutecznych działań w poprzednich latach – napisał.
Jednocześnie przyznał, że skala inwestycji przekracza obecne możliwości finansowe powiatu. – Samodzielna realizacja takiego zadania przez powiat jest niemożliwa i realna tylko poprzez pozyskanie finansowania zewnętrznego lub kredyt. Kompleksowy koszt remontu to ok. 10–15 mln zł – zaznaczył starosta.
Jak zapowiedział, w najbliższym czasie prowadzone będą działania związane z porządkowaniem dokumentacji oraz bieżącymi naprawami ubytków, które mają poprawić bezpieczeństwo użytkowników drogi.
Telefon do redakcji
Po spotkaniu w Wólce Łańcuchowskiej z redakcją "Wspólnoty Łęczyńskiej" skontaktował się sołtys Krzysztof Kłębokowski. Jak przyznał, mieszkańcy z dużą ulgą przyjęli fakt, że sprawa wreszcie doczekała się realnej reakcji.
– Dziękuję za nagłośnienie tej sprawy. Gdyby nie wasza interwencja, pewnie dalej nic by się nie działo – powiedział w rozmowie telefonicznej z naszą redakcją.
Sołtys podkreślił, że wizyta starosty była ważnym sygnałem dla mieszkańców.
– Przyjechał starosta, odbyło się dobre, męskie spotkanie i spokojna rozmowa na miejscu. Wreszcie mogliśmy pokazać wszystko w terenie. Mamy nadzieję, że to początek drogi do rozwiązania problemu – mówił. Jak dodaje, pierwszym krokiem powinno być przygotowanie dokumentacji technicznej dla przyszłej inwestycji.
Droga wciąż czeka na remont
Choć doraźne łatanie ubytków poprawiło sytuację kierowców, mieszkańcy nie mają wątpliwości, że prawdziwym rozwiązaniem będzie dopiero gruntowna przebudowa całej drogi.
Trasa, która powstała około 50 lat temu dzięki społecznemu zaangażowaniu mieszkańców, nigdy nie doczekała się kompleksowego remontu. Dziś jej stan jest jednym z najgorszych w całym powiecie łęczyńskim.
Po publikacji "Wspólnoty" sprawa wyszła jednak poza lokalne rozmowy i trafiła na stół decydentów. Wizyta władz powiatu i deklaracje dotyczące przygotowania dokumentacji mogą być pierwszym krokiem do realnych zmian.
Mieszkańcy Wólki Łańcuchowskiej liczą, że tym razem sprawa nie zakończy się na zapowiedziach. Jak podkreślają, ich oczekiwania są proste – chcą jedynie drogi, po której można bezpiecznie dojechać do domu.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.