Po ubiegłotygodniowym tekście, w którym przybliżyliśmy koncepcję podziału gminy na dwie odrębne jednostki – miejską (Łęczna) i wiejską (obejmującą okoliczne sołectwa) – do naszej redakcji napłynęły nowe informacje od inicjatora zmian. Artur Stec, lokalny społecznik i były sołtys, podkreśla, że odzew po nagłośnieniu sprawy jest znaczący.
- Otrzymałem wiele telefonów i odbyłem kilka spotkań, które utwierdziły mnie w przekonaniu, że pomysł odłączenia terenów wiejskich od miasta jest zasadny i ma wielu zwolenników - przekonuje Stec. Według jego relacji mieszkańcy sołectw czują potrzebę posiadania samorządu, który skupiałby się wyłącznie na specyficznych potrzebach wsi.
Spór o administrację i etaty
Kluczowym punktem debaty stały się koszty funkcjonowania nowych urzędów. Burmistrz Łęcznej, Leszek Włodarski, w swoim stanowisku ocenił pomysł krytycznie, wskazując m.in. na ryzyko rozrostu administracji i dublowanie zadań, co w jego ocenie przełożyłoby się na realne straty dla mieszkańców.
Artur Stec uważa te argumenty za chybione.
- Ewentualny podział gminy wywoła naturalny podział obecnego Urzędu Miejskiego w Łęcznej. Przy mniejszej liczbie mieszkańców i mniejszym obszarze działania, obecna liczba urzędników w Łęcznej nie będzie już potrzebna.
Część pracowników mogłaby przejść do pracy w nowo utworzonej gminie wiejskiej. Sumarycznie liczba urzędników w obu jednostkach pozostałaby na zbliżonym poziomie do obecnego stanu - argumentuje społecznik.
O co toczy się gra? Przypominamy założenia
Przypomnijmy, że dyskusja dotyczy wariantu, w którym miejscowości Ciechanki Krzesimowskie, Ciechanki Łęczyńskie, Karolin, Leopoldów, Łuszczów-Kolonia, Nowogród, Piotrówek Drugi, Podzamcze, Stara Wieś, Stara Wieś-Kolonia, Stara Wieś-Stasin, Trębaczów, Witaniów, Zakrzów i Zofiówka - utworzyłoby samodzielną gminę wiejską.
Głównym argumentem "za" jest przekonanie, że w obecnym modelu miejsko-wiejskim priorytety wsi często przegrywają z potrzebami miasta. Samodzielna jednostka wiejska miałaby łatwiejszy dostęp do funduszy unijnych dedykowanych stricte obszarom wiejskim oraz mogłaby samodzielnie decydować o inwestycjach w drogi lokalne, oświetlenie czy kanalizację, bez konieczności "konkurowania" o środki z potrzebami osiedli miejskich.
Z kolei burmistrz Włodarski stoi na stanowisku, że rozbijanie obecnej wspólnoty osłabi potencjał obu stron i utrudni korzystanie ze wspólnej infrastruktury, takiej jak szkoły.
Procedura wciąż przed nami
Na obecnym etapie inicjatywa ma charakter sondażowy i służy badaniu nastrojów. Jeśli jednak przerodzi się w formalny wniosek, proces podziału będzie wymagał m.in. szerokich konsultacji z mieszkańcami oraz ostatecznej decyzji Rady Ministrów.
Kluczowe dla dalszego rozwoju sytuacji będą analizy finansowe, które pokażą, czy nowa gmina wiejska byłaby w stanie samodzielnie utrzymać swoją infrastrukturę i zapewnić usługi publiczne na dotychczasowym poziomie.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.