reklama

Rozmowa z Łukaszem Reszką, starostą łęczyńskim. O Pustym Gryfie, pałacu w Kijanach i panach Niewiadomskich (cz. 3)

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Rozmowa z Łukaszem Reszką, starostą łęczyńskim. O Pustym Gryfie, pałacu w Kijanach i panach Niewiadomskich (cz. 3) - Zdjęcie główne
Opis: archiwum

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Informacje łęczyńskieZ Łukaszem Reszką, starostą łęczyńskim o finansowych tarapatach, politycznych wyłomach w koalicji, "desancie" ze Świdnika oraz o tym, dlaczego zimna krew przydaje się nie tylko podczas morsowania, rozmawia redakcja "Wspólnoty".
reklama

Wspólnota: A majątek taki, który starostwo niedawno odkupowało, jak pałac w Kijanach?

 Pałac w Kijanach był wystawiony na sprzedaż, jest wystawiony na sprzedaż i prowadzimy cały czas działania, które mają doprowadzić nas do szczęśliwego końca. Natomiast problem z obiektami zabytkowymi jest taki, że objęte są opieką konserwatora zabytków. Podmiot, który dysponuje dużymi środkami, a jednocześnie pasją, mógłby te środki przeznaczyć na zakup, ewentualne odnowienie i dalsze funkcjonowanie w jakimś innym charakterze.

Wspólnota: Co Pan zastał w starostwie po objęciu urzędu? Czy w szafach faktycznie straszą "trupy" po poprzednikach?

Jako urzędnik mam obowiązek zawiadamiać prokuraturę o przestępstwach, a skoro tego nie zrobiłem, to znaczy, że mówimy o błędach w zarządzaniu, a nie o łamaniu prawa, ale te błędy bolą finansowo. Nie rozliczam poprzedników, bo to nic nie zmienia. Jeżeli było coś źle zrobione, to po prostu moim zadaniem dzisiaj jest to naprawić.
Największym problemem były scalenia gruntów, bo przez uchybienia terminowe i brak nadzoru straciliśmy część środków, których nie dało się już uratować przed pierwszym naszym zarządem. Wyciągnęliśmy wnioski, nastąpiły zmiany kadrowe w kluczowych wydziałach.

reklama

Inną sprawą był Klub Seniora, brak komunikacji z urzędem wojewódzkim przy zmianie siedziby kosztował nas utratę dotacji. Ja nie rozliczam poprzedników dla sportu, ja muszę naprawiać te zaniedbania.

Wspólnota: Porozmawiajmy o "Pustym Gryfie". Budynek odnowiony z zewnątrz, w środku pusta wydmuszka. Co dalej z tym budynkiem w którym hula wiatr.

 Nie oceniam warunków dotacji, na jakich go odnawiano, bo może wtedy nie było środków na wykończenie wnętrza. My mamy konkretną wizję i chcemy tam utworzyć Powiatowe Centrum Ochrony Ludności i Bezpieczeństwa. Złożyliśmy wniosek na ponad 9,6 miliona złotych dofinansowania. Chcemy tam ulokować służby i inspekcje powiatowe, może nawet PCPR, ZUS, KRUS, a piwnice wykorzystać na profesjonalne schrony i magazyny kryzysowe. To jedyna szansa, by ten budynek zaczął na siebie zarabiać i służyć ludziom, bo innych źródeł finansowania na takie obiekty dziś nie ma.
Wspólnota: W lokalnym PiS widać pęknięcie. Panowie Krzysztof i Karol Niewiadomscy otwarcie mówią o braku zaufania do Pana. To już otwarty rozłam w partii?

reklama

 Nie nazwałbym tego rozłamem, a raczej "wyłomem" dwóch radnych. Proszę zwrócić uwagę na jeden fakt - Krzysztof Niewiadomski na posiedzeniach zarządu głosuje "za" wszystkimi moimi uchwałami i nie podejmuje dyskusji. To oświadczenie o braku zaufania traktuję więc jako grę populistyczną. Panowie Niewiadomscy nie reprezentują dziś ani rady, ani zarządu, ani nawet struktur Prawa i Sprawiedliwości – partia ma swojego pełnomocnika, Michała Pelczarskiego, i to z nim prowadzę dialog.

Wspólnota: Czy zamierza Pan zatem odwołać Krzysztofa Niewiadomskiego z zarządu powiatu?

 To kompetencja starosty, ale takie decyzje zapadają na poziomie całej koalicji, którą tworzy Prawo i Sprawiedliwość wraz z Twoim Samorządem Piotra Jastrzębskiego i Szymona Czecha. Na razie pan Niewiadomski popiera działania zarządu swoimi głosami.

reklama

Wspólnota: Nie boi się Pan, że straci większość? Że panowie Niewiadomscy przeciągną kogoś za sobą na stronę opozycji?

 Gdyby to zagrożenie było realne, rozmawiałby pan dzisiaj z innym starostą. Nasi radni to ludzie odpowiedzialni, widzą, że podejmujemy trudne decyzje, jak łączenie szkół, które wynikają z demografii, a nie z polityki. Współpraca z wójtami też układa się po partnersku, co widać po wspólnych planach inwestycyjnych z Cycowem, Puchaczowem, Ludwinem czy Milejowem.

Wspólnota: Być może zabraknie głosów na wymianę starosty, to wymaga 12 osób, ale na zebranie większości w radzie powiatu wystarczy dziewiątka radnych. Pytanie brzmi, czy istnieje ryzyko, że tych dwóch panów weźmie jakąś osobę X z dotychczasowej większości i przejdą na stronę opozycji?

reklama

  Radni to osoby odpowiedzialne. Patrząc na skład rady, który mi się bardzo podoba, a w której są np. osoby z wielkim doświadczeniem jak Piotr Jastrzębski, pan T. Kosiarski czy pani D. Szychta-Zagwodzka, A. Ciepelewska-Kot jest A. Niwiński, A. Biegaj, J. Jaskułecka, ale są też osoby młode, jak Łukasz Libera i Kamilla Patalita. To połączenie młodości i doświadczenia powoduje, że te osoby kierują się przede wszystkim interesem mieszkańców powiatu łęczyńskiego, patrzą realnie na daną sytuację. Także wierzę w to, że zdrowy rozsądek i racjonalność wezmą górę.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo