Sunie, będące najprawdopodobniej rodzeństwem, przez wiele dni koczowały bez stałego schronienia i pożywienia. Gdy zostały odnalezione, ich stan budził ogromny niepokój – były nie tylko głodne i przerażone, ale przede wszystkim drastycznie zaatakowane przez kleszcze. Pasożyty dosłownie żywcem zjadały czworonogi, co stanowiło bezpośrednie zagrożenie dla ich życia.
Szczęśliwie na drodze porzuconych zwierząt stanęli mieszkańcy, którzy nie przeszli obok nich obojętnie. Zabezpieczyli suczki, nakarmili je i natychmiast poprosili o wsparcie specjalistów.
Obecnie "dziewczyny", znajdują się w bezpiecznym miejscu. Przechodzą niezbędną kwarantannę oraz profilaktykę weterynaryjną, która ma na celu usunięcie pasożytów i przywrócenie ich do pełni sił. Stowarzyszenie Milejów Dla Zwierząt zapowiada, że po zakończeniu leczenia i obserwacji, suczki będą przygotowywane do adopcji, aby w przyszłości trafić do nowych, odpowiedzialnych domów.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.