Reklama

Reklama

Druga porażka Górnika Łęczna. Wracają na tarczy z Niepołomic

Opublikowano: 18 listopada 2020 14:55
Autor: dsm | Zdjęcie: Górnik Łęczna/facebook.com

Po środowym meczu łęcznianie mają w swoim dorobku siedem wygranych, trzy remisy i dwie porażki | foto Górnik Łęczna/facebook.com

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Tylko jedna bramka padła w środowym meczu w Niepołomicach, gdzie Puszcza podejmowała Górnika Łęczna. Trafienie na swoje konto zapisali gospodarze. Piłkarze zielono-czarnych przegrali po raz drugi w sezonie Fortuna 1. Ligi.

Reklama

Środowe spotkanie w Niepołomicach to zaległy mecz 8. kolejki Fortuna 1. Ligi. W poprzednim ligowym starciu, w minioną niedzielę, zielono-czarni wywalczyli na swoim terenie remis z GKS-em Tychy. Puszcza z kolei w trzech ostatnich grach zdobyła siedem punktów, ogrywając Odrę Opole i GKS 1962 Jastrzębie oraz remisując z tyszanami. Przed pierwszym gwizdkiem w meczu w Niepołomicach łęcznianie byli na trzecim miejscu w tabeli, Puszcza była dziewiątą drużyną w zestawieniu.

 

W pierwszych minutach spotkania "Górnicy" kilka razy spróbowali zagrozić bramce gospodarzy, ale nie byli w stanie ani razu oddać groźnego strzału - ich akcje kończyły się zazwyczaj na niecelnym dośrodkowaniu lub obrońcach Puszczy.

 

Ekipa z Niepołomic potrafiła za to lepiej operować piłką niż zielono-czarni, co przełożyło się na przewagę w pierwszej połowie. Podopieczni trenera Tomasza Tułacza dosyć często posyłali piłkę w pole karne Górnika. W końcu przyniosło to efekt. W 40 minucie po dośrodkowaniu z lewej flanki i zgraniu piłki przed bramką w czystej pozycji do strzału znalazł się Konrad Stępień. 27-latek uderzył z bliskiej odległości, Maciej Gostomski nie miał szans tego obronić. Dla zawodnika Puszczy był to pierwszy gol w tym sezonie.

 

Trener Kamil Kiereś próbował zmienić sytuację na boisku i zmobilizować swój zespół do skuteczniejszych ataków. Kilkanaście minut po rozpoczęciu drugiej połowy na murawie pojawił się napastnik Paweł Wojciechowski, później Przemysława Banaszaka zmienił Aron Stasiak. Nie przełożyło się to na akcje bramkowe. Co prawda, im było bliżej końca meczu, tym częściej atakowali goście, posyłając piłkę w pole karne Puszczy, jednak nie wyniknęło z tego jakieś poważniejsze zagrożenie bramki drużyny z Niepołomic. To gospodarze byli bliscy podwyższenia prowadzenia, ale na posterunku po strzale Wiktora Żytka był Gostomski.

 

Łęcznianie ponieśli drugą porażkę w sezonie 2020/2021. Po 12. meczach mają na swoim koncie 24 punkty. Puszcza po 11. grach ma 18 oczek w dorobku. W następnym spotkaniu, w ramach 13. kolejki Fortuna 1. Ligi, Górnik zagra na wyjeździe z Odrą Opole. Mecz odbędzie się w najbliższą niedzielę, 22 listopada, o godz. 12.40.

 

Puszcza Niepołomice - Górnik Łęczna 1:0 (1:0)

Bramki: Stępień 40'.

Puszcza: Kobylak – Cikos (75' Bartków), Czarny, Mikołajczyk, Rakoczy (75' Bartosz), Serafin, Skrzypczak, Spławski (89' Uwakwe), Stępień, Tomalski (66' Klec), Żytek. 

Górnik: Gostomski – Midzierski, Baranowski, Leandro (77' Rozmus), Orłowski, Cierpka (46' Krykun), Kalinkowski, Struski, Tymosiak (62' Wojciechowski), Śpiączka, Banaszak (77' Stasiak).

Żółte kartki: Cikus, Spławski, Klec, Mikołajczyk.

Sędziował: Sebastian Jarzębak (Bytom).

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.