Na trzecim miejscu w tabeli Betclic 1. Ligi znajdowała się Pogoń przed 26. kolejką, z kolei "Górnicy" byli drudzy, ale... od końca. Faworytem wydawali się więc zawodnicy ekipy z Grodziska Mazowieckiego, którzy w piątek w Łęcznej mieli dopisać do swojego dorobku trzy punkty, potrzebne im w walce o bezpośredni awans do PKO BP Ekstraklasy.
Z drugiej strony zielono-czarni walczą o utrzymanie, więc do każdej rywalizacji podchodzą podwójnie zmobilizowani. Co więcej, Pogoń na wyjazdach spisuje się średnio - ostatnią wygraną w delegacji drużyna trenera Piotra Stokowca odniosła na początku listopada.
Goli w pierwszej połowie nie było, dużo na boisku w Łęcznej wydarzyło się natomiast po zmianie stron. W 59. minucie wynik spotkania otworzył Branislav Spáčil, który wykończył kontrę Górnika. Dla Słowaka to już szósty gol w tym sezonie.
Dziesięć minut później z czerwoną kartką wyleciał David Ogaga. Zdaniem sędziego Nigeryjczyk faulował rywala, co więcej - arbiter podyktował rzut karny dla Pogoni. Uderzenie Karola Noiszewskiego obronił jednak Łukasz Budziłek, bramkarz łęcznian poradził sobie także z dobitką Mateusza Szczepaniaka.
Podopieczni trenera Jurija Szatałowa poszli za ciosem. W 81. minucie po dośrodkowaniu z prawej strony w pole karne Pogoni doszło do zamieszania, w którym najlepiej zachował się Filip Szabaciuk. Piłka ostatecznie trafiła do Kamila Kruka, a ten z bliska huknął do siatki zespołu z Grodziska Mazowieckiego.
W samej końcówce "Górnicy" wyprowadzili jeszcze jeden cios. Adam Deja został sfaulowany w polu karnym, a do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Kamil Orlik, który pewnie wykorzystał tę szansę. Zrobiło się 3:0 i było już po meczu. Dla 26-latka to szósta bramka w tym sezonie.
Dużo było nerwów w doliczonym czasie gry, gdy za dyskusje z sędzią dwie żółte kartki - jedna po drugiej - dostał Budziłek. Górnik kończył więc spotkanie w dziewiątkę, a doświadczonego bramkarza zastąpił zawodnik z pola - Szabaciuk.
Obrońca zachował czyste konto, a zielono-czarni wygrali 3:0. To ich drugie zwycięstwo w tym roku i trzecie w ogóle w tym sezonie. Trzy punkty pozwalają "Górnikom", przynajmniej w tym momencie, wyskoczyć ze strefy spadkowej.
Po 26 meczach łęcznianie mają 20 punktów i są teraz na 15 miejscu, choć będącą tuż za nimi Stal Mielec, z taką samą liczbą punktów, ma jeszcze przed sobą mecz w tej kolejce.
Następne spotkanie dopiero 2 kwietnia (środa). Orlika i spółkę czeka trudna przeprawa, bo Górnik zmierzy się na wyjeździe z liderem - Wisłą Kraków. Pierwszy gwizdek o godz. 18.
Górnik Łęczna - Pogoń Grodzisk Maz. 3:0 (0:0)
Bramki: Spáčil 59', Kruk 81', Orlik 90' (k).
Górnik: Budziłek - Nowogoński, Kruk, Guček (60' Szabaciuk), Hołownia, Ogaga - Myszor, Kryeziu, Deja, Orlik (90' Ahmedov) - Spáčil (87' Tkacz).
Pogoń: Kieszek - Kargulewicz (57' Barnowski), Noiszewski, Gajgier, Farbiszewski, Niewiadomski (57' Jędrasik) - Korczakowski (75' Lis), Łoś, Adkonis (75' Adamczyk), Szczepaniak (80' Jaroń) - Gieroba.
Żółte kartki: Spáčil, Budziłek x2, Kryeziu.
Czerwona kartka: Ogaga 69' (za faul), Łukasz Budziłek 90' (za drugą żółtą).
Sędziował: Grzegorz Kawałko (Olsztyn).
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.