Krótka praca Macieja Stolarczyka w Łęcznej
Maciej Stolarczyk, w przeszłości szkoleniowiec m.in. Jagiellonii Białystok czy selekcjoner młodzieżowych reprezentacji Polski, w czerwcu ub.r. został ogłoszony nowym trenerem występującego w Betclic 1. Lidze Górnika Łęczna. Zaznaczono, że kontrakt obowiązuje do 30 czerwca 2026 roku z opcją przedłużenia o kolejny rok. Prezesem klubu był wówczas Maciej Grzywa.
Pod wodzą Macieja Stolarczyka zielono-czarni spisywali się jednak dużo poniżej oczekiwań. Po 11. kolejkach "Górnicy" mieli na koncie sześć remisów i pięć porażek, zajmując przedostatnie miejsce w tabeli. 30 września ub.r. klub zakomunikował: "Maciej Stolarczyk przestał pełnić funkcję pierwszego trenera Górnika Łęczna". Nie oznaczało to jednak, że umowa ze szkoleniowcem została rozwiązana.
Drużynę do końca 2025 roku prowadził Daniel Rusek, dotychczasowy drugi trener Górnika. Na początku br. zespół objął Jurij Szatałow, zatrudniony już przez nowego prezesa klubu, Grzegorza Szkutnika.
Premie są elementem umowy
W ostatnich dniach w mediach społecznościowych pojawiły się informacje, iż Górnik, oprócz konieczności wypłacania Maciejowi Stolarczykowi podstawy wynagrodzenia wynikającego z wciąż obowiązującego kontraktu, musi także wypłacać mu premie za... zwycięstwa drużyny prowadzonej przez Jurija Szatałowa. A zielono-czarni pod wodzą tego szkoleniowca odnieśli już trzy ligowe wygrane.
Z formalnego punktu widzenia trener Maciej Stolarczyk wciąż jest pracownikiem Górnika Łęczna. Poprzedni zarząd klubu, we wrześniu ub.r. odsunął Macieja Stolarczyka od obowiązku prowadzenia pierwszej drużyny. Premie za wygrane mecze są elementem tej umowy, która wciąż obowiązuje
- przyznaje Grzegorz Szkutnik, prezes Górnika Łęczna.
I dodaje:
Dla mnie, jako prezesa klubu, ta sytuacja jest nieakceptowalna, by poza podstawą wynagrodzenia, wypłacać jeszcze byłemu trenerowi wspomniane premie, w sytuacji, w której na ławce trenerskiej jest już inna osoba. Natomiast trener Maciej Stolarczyk podchodzi do zapisów tej umowy bardzo literalnie, oczekując wypłaty wszystkich elementów wynagrodzenia, również premii za zwycięstwa drużyny, której przecież już od dawna nie prowadzi. Myślę, że sprawę będzie musiał rozstrzygnąć Piłkarski Sąd Polubowny.
Utrzymanie oznacza przedłużenie kontraktu z byłym trenerem
Drużyna wciąż walczy o utrzymanie w Betclic 1. Lidze. Łatwo nie będzie, bo do końca zostało już tylko sześć meczów, a strata do bezpiecznego miejsca w tabeli wynosi obecnie sześć punktów. W Łęcznej jednak nie tracą nadziei na korzystną końcówkę sezonu.
Jeśli jednak zielono-czarni utrzymają się w lidze, władze klubu mogą stanąć przed kolejnym wyzwaniem. Z umowy z Maciejem Stolarczykiem wynika bowiem, że borykający się z dużymi problemami finansowymi klub będzie w takiej sytuacji zobowiązany do płacenia byłemu trenerowi... przez kolejny rok.
Kontrakt z trenerem Maciejem Stolarczykiem został zawarty na rok z automatycznym przedłużeniem o kolejny rok w przypadku utrzymania Górnika Łęczna w lidze w bieżącym sezonie. Oznacza to, że jeśli drużyna wywalczy utrzymanie, zgodnie z umową, Maciej Stolarczyk miałby otrzymywać wynagrodzenie także przez kolejny rok. Takie zapisy kontraktu były dla mnie zaskoczeniem, ktoś w pewnym momencie nie zabezpieczył interesu klubu. A wiem, że w przeszłości Górnik Łęczna zabezpieczał się odpowiednimi zapisami umów przed takimi sytuacjami
- mówi Grzegorz Szkutnik.
Już w styczniu podjąłem z trenerem Stolarczykiem rozmowy w temacie warunków rozwiązania kontraktu. Jestem osobą kompromisową i uważałem, że dojdziemy do porozumienia. Tak się jednak nie stało. Sprawa ewentualnego przedłużenia kontraktu z Maciejem Stolarczykiem zapewne znajdzie finał w Piłkarskim Sądzie Polubownym, bo dlaczego klub miałby płacić trenerowi w kolejnym sezonie, skoro został już dawno zwolniony z prowadzenia pierwszej drużyny
- dodaje prezes Górnika.
Klauzula poufności
Skontaktowaliśmy się z Maciejem Stolarczykiem, by zapytać, jak ta sprawa wygląda z jego perspektywy. Były szkoleniowiec Górnika odmówił komentarza, powołując się na obowiązującą w jego umowie z klubem klauzulę poufności.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.