Reklama

Reklama

Mistrzynie zawsze grają do końca. Piłkarki Górnika Łęczna wygrały po golu w 98. minucie meczu

Opublikowano: 22 listopada 2020 13:43
Autor: dsm | Zdjęcie: GKS Górnik Łęczna/facebook.com

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Mamy kolejny dowód na to, że zielono-czarne nigdy się nie poddają. Po wygranej 2:1 dzięki golom w końcówce w kwalifikacjach Ligi Mistrzów, piłkarki Górnika odwróciły losy w meczu ligowym. Łęcznianki pokonały w niedzielę 4:3 Olimpię po trafieniu w... 98. minucie.

Reklama

Do meczu z Olimpią Szczecin, rozgrywanego w ramach 10. kolejki Ekstraligi, piłkarki Górnika podchodziły podbudowane środowym zwycięstwem w 2. rundzie kwalifikacji Ligi Mistrzów. Zielono-czarne wygrały 2:1 z cypryjskim Apollonem Limassol dzięki bramkom z końcówki spotkania i zameldowały się - po raz pierwszy w historii klubu w tych elitarnych rozgrywkach.

 

Faworytkami niedzielnego meczu były podopieczne trenera Piotra Mazurkiewicza, ale nieoczekiwanie to przyjezdne otworzyły wynik spotkania. W 18. minucie na 1:0 trafiła Weronika Szymaszek, oddając skuteczny strzał z pola karnego. Gospodynie odpowiedziały tuż przed przerwą, a na listę strzelczyń wpisała się Ewelina Kamczyk, skrzydłowa Górnika trafiła bezpośrednio z rzutu wolnego.

 

Ledwo zaczęła się druga część spotkania, a Olimpia znów była na prowadzeniu. Gola strzeliła obrończyni Górnika - Małgorzata Grec. Piłkarka zielono-czarnych wbiła piłkę do własnej siatki po dośrodkowaniu w pole karne łęczyńskiego zespołu. Wynik udało się dogonić w 64. minucie, gdy na 2:2 bramkę zdobyła Nikola Karczewska, która wykorzystała sytuację sam na sam z bramkarką szczecinianek.

 

CZYTAJ TAKŻE: Druga porażka Górnika Łęczna. Wracają na tarczy z Niepołomic

 

To nie był zbyt udany dzień dla defensywy Górnika, bo w 76. minucie obrona łęcznianek dała się zaskoczyć po raz trzeci, a autorką trafienia dla Olimpii była Malwina Szczęśniak.

 

I kiedy wydawało się, że "Górniczki" poniosą sensacyjną porażkę, po raz kolejny dały o sobie znać ambicja i cierpliwość mistrzyń Polski. W trzeciej minucie doliczonego czasu gry na 3:3 wyrównała Agata Guściora. Łęcznianek nie interesował jednak jeden punkt. Podopieczne trenera Piotra Mazurkiewicza dopięły swego w... 98. minucie gry. Dośrodkowanie z rzutu rożnego na gola zamieniła Anna Zając, dzięki czemu Górnik wygrał w tym niezwykłym meczu 4:3.

 

Po 11. meczach Górnik ma na swoim koncie 21 punktów i zajmuje czwarte miejsce w tabeli Ekstraligi. Liderem są Czarni Sosnowiec z 31. punktami w dorobku i taką samą liczbą rozegranych spotkań. Olimpia jest dziewiąta, po 11. grach ma

 

GKS Górnik Łęczna – MKS Olimpia Szczecin 4:3 (1:1)
Bramki: Kamczyk 39', Karczewska 64', Guściora 90'+3, Zając 90'+8 – Szymaszek 18', Grec 49' (s), Szczęśniak 76'.
Górnik: Palińska – Dyguś, Górnicka, Guściora, Zając, Siwińska, Grec, Rapacka (86' Niedbała), Zdunek (64' Głąb), Kamczyk, Karczewska. Trener: Piotr Mazurkiewicz.
Sędziowała: Anna Adamska.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (1)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 2 miesiące temu | ocena +0 / -0

    KIBIC

    W KTÓREJ MINUCIE WYGRAŁY????